17:12:00

HULU - Najlepsze tanie pędzle do makijażu? + Mega konkurs!


Nie mogę nazwać się wielką patriotką kosmetyczną, ale jeśli coś nie dość, że jest polskie, współtworzone przez polskich artystów i do tego świetnej jakości, to zawsze będę chętnie i przyjemnością to wspierać. 

Niewątpliwie jedną z takich właśnie marek jest Hulu. Są to polskie pędzle, głównym projektantem jest Daniel Sobieśniewki, którego osobiście bardzo podziwiam za to co robi i mam nadzieję, że kiedyś uda mi się trafić do niego na szkolenie, a do tego te pędzle są w tak niskich cenach, że naprawdę każdy niewielkim kosztem może skompletować świetny zestaw. 

Aktualnie większość makijaży, które widzicie u mnie i na blogu, i przede wszystkim na instagramie, jest tworzona głównie przy ich użyciu, właśnie dlatego, że moim zdaniem należy się im większa uwaga. 


Przy kosmetykach czy akcesoriach do makijażu często zwracam uwagę na to czy są warte swojej ceny. W tym przypadku częściej zastanawiam się nad tym jak to możliwe, że pędzle tak dobrej jakości, również z naturalnego włosia mogą być tak tanie. I to również ma duży wpływ na moją ocenę nie tyle samych pędzli, co całej marki. Wiem, że mogłyby spokojnie kosztować więcej, nadal byłyby tego warte i chętnie kupowane, a mimo to marka postawiła na to, żeby profesjonalne pędzle, projektowane przez profesjonalnego i świetnego wizażystę, były dostępne dla każdego. Ode mnie za to ogromny plus, bo nie każdy może sobie pozwolić albo po prostu nie chce i nie potrzebuje drogich pędzli do codziennego makijażu.

Ceny pędzli do oczu wahają się między 10,99 zł a 18,99 zł. Pędzle do twarzy to koszt od 17,99 zł do 39,99 zł. Nie znajdziecie równie dobrych pędzli w takich cenach, a jeśli się Wam udało, dajcie mi koniecznie znać, bo aż jestem ciekawa ;)

Większość modeli, które Wam dziś pokażę, używam od około dziesięciu miesięcy i nadal są w stanie idealnym. Pędzle nie gubią włosia, odpowiednio myte, suszone w osłonkach i w przypadku naturalnych czasami potraktowane odżywką, nie odkształcają się, włoski nie odstają i nadal są tak samo przyjemnie i miękkie. 

Wszystkie pędzle znajdziecie między innymi w mojej ukochanej drogerii Pigment.



A teraz przejdźmy do konkretów. Opisałam Wam wszystkie modele, które mam, starałam się też napisać do czego sama używam poszczególnych pędzli, więc mam nadzieję, że pomoże Wam to przy zakupach. Koniecznie czytajcie do końca, żeby nie przegapić informacji o konkursie ;)

PĘDZLE HULU DO TWARZY



HULU P60 

Od razu przyznaję, że gdy pierwszy raz zobaczyłam ten pędzel, miałam nieco mieszane uczucia. Absolutnie nie ze względu na jakość, ta jest świetna, a włosie jest miękkie i przyjemne, bardziej przez ułożenie i gęstość włosia, jak na pędzel do konturowania. Wydawał mi się stanowczo zbyt duży i zbyt zbity, ale.. myliłam się. Kształt pędzla świetnie dopasowuje się do twarzy i wcale nie jest za duży. Bez problemu rozciera nawet mocniej napigmentowane kosmetyki, spokojnie mogę nim uzyskać i mocniejszy kontur i ten delikatniejszy codzienny. 
Cena: 39,99 zł - włosie syntetyczne

HULU P10 

Duży, puchaty pędzel do pudru. Baardzo mięciutki i przyjemny, włosie jest dość gęste, dzięki czemu puder osiada na nim, a nie marnuje się, chowając pomiędzy włoskami. Dobrze się sprawdza i to szybkiego, lekkiego omiatania twarzy pudrem i do mocniejszego przypudrowania, "wciśnięcia" produktu w te części twarzy, które potrzebują lepszego zmatowienia i utrwalenia.
Cena: 29,99 zł - włosie syntetyczne

HULU P4 

Mój kolejny ulubieniec do bronzera. Tego pędzla używałam na długo przed P60 i wciąż sięgam po niego bardzo często. Puchata, dość duża kulka pozwala bardzo łatwo i szybko wykonturować twarz, a włosie nie jest tak zbite jak w przypadku P60. Jeśli nie macie bardzo pewnej ręki, albo dopiero zaczynacie i obawiacie się, że przy bardziej gęstym włosiu mogą pojawić się plamy, to P4 będzie tą bezpieczniejszą opcją. 
Cena: 25,99 zł - włosie syntetyczne


HULU P24

Mniejsza i bardziej precyzyjna wersja pędzla P4. Uwielbiam do mocniejszego i bardziej precyzyjnego konturowania, sprawdza mi się również bardzo dobrze do rozcierania kremowych produktów
Cena: 27,99 zł - włosie syntetyczne



HULU P58

Mięciutka, spłaszczona kulka. Sama najczęściej używam tego pędzla do nakładania grubszej warstwy pudru pod oczami, jeśli maluję oczy już po nałożeniu podkładu i nie chcę, żeby coś mi się osypało. Świetnie sprawdza mi się też do konturowania zarówno kremowymi, jak i prasowanymi kosmetykami. 
Cena: 24,99 zł - włosie syntetyczne

HULU P70

Sama mam go od niedawna, ale od razu wskoczył na miejsce ulubieńca do nakładania rozświetlacza. Idealny kształt i wielkość, a naturalne włosie jest odpowiednio elastyczne, żeby dopasować się do kości policzkowych i pięknie rozprowadzić produkt. Ze względu na swój kształt i wielkość, spokojnie może posłużyć również do przypudrowania okolicy pod oczami.
Cena: 25,99 zł  - włosie naturalne

HULU P56

Kolejny ulubieniec do rozświetlacza, ale tym razem kremowego lub nakładanego na mokro. Gładkie, syntetyczne włosie dobrze go rozprowadza i tworzy piękną taflę na skórze. Oczywiście do suchych rozświetlaczy również się nada, ale syntetyczne włosie nabiera mniej produktu niż w przypadku pędzla P70, więc efekt będzie delikatniejszy. Ze względu na niewielki rozmiar, sprawdzi się też do przypudrowania okolicy pod oczami lub trudniej dostępnych skrzydełek nosa. 
Cena: 21,99 zł - włosie syntetyczne



PĘDZLE HULU DO OCZU



HULU P32

Ultra mięciutki pędzel do blendowania i znów jeden z moich ulubionych. Włosie jest świetnie wyprofilowane, tylko sam czubek dotyka powieki, reszta tworzy dookoła delikatną mgiełkę koloru. Ja najczęściej używam go już do wykończenia makijażu, dokładniejszego roztarcia granic makijażu, ze względu na bardzo delikatne włosie i jego kształt mogę spokojnie jeszcze raz rozetrzeć wszystkie kolory, bo wiem, że tylko lepiej je połączy, a nie naruszy w żaden sposób ich położenia. 
Cena: 14,99 zł - włosie naturalne

HULU P28

Płaski i dość zbity, naturalny pędzel do nakładania cieni, ze względu na kształt, u mnie głównie na dolną powiek. Ja bardzo lubię go używać też do mocniejszego przydymienia linii rzęs. Dzięki temu, że ma krótkie i zbite włosie, bardzo fajnie i precyzyjnie rozciera cienie i miękkie kredki.
Cena: 14,99 zł - włosie naturalne

HULU P42

Bardzo ciężko byłoby mi wybrać jednego absolutnego ulubieńca z pędzli HULU, ale P42 miałby zdecydowanie jedną z mocniejszych pozycji do tego tytułu. To niewielka, precyzyjna i baardzo mięciutka kulka z naturalnego włosia. Jeśli obserwujecie mnie na instagramie, to dobrze wiecie, że kocham czarny cień miłością ogromną i szczerą, bardzo często używam go do przyciemnienia zewnętrznego kącika, a w tym celu najczęściej sięgam właśnie po ten pędzel. Świetnie rozciera cienie, łączy kolory, z łatwością można nim budować ich głębie. Must have przy moich makijażach. 
Cena: 14,99 zł - włosie naturalne



HULU P36

Duży, puchaty pędzel do blendowania. Uwielbiam. Jest duży, dlatego najczęściej używam go na samym początku makijażu do jaśniejszych cieni transferowych. Pozwala bardzo szybko i łatwo uzyskać idealnie rozblendowaną mgiełkę koloru ponad załamaniem powieki. 
Cena: 14,99 zł - włosie naturalne

HULU P30

Mój kolejny must have. Rzadko zdarza mi się robić makijaż, przy którym nie sięgam po ten pędzel. Klasyczny, lekko spłaszczony ale i puchaty pędzel do rozcierania cieni. Idealny do blendowania w załamaniu powieki, łatwo budować nim też intensywność koloru, a przez spłaszczony kształt nadaje się też do wykończenia makijażu i jeszcze dokładniejszego roztarcia wszystkich granic. Do zdjęć, gdy mocniej się konturuję, używam go też czasami do konturowania nosa lub nałożenia na niego rozświetlacza. 
Cena: 14,99 zł - włosie naturalne

HULU P64

Okrągły pędzel do blendowania. Absolutny klasyk i kształt, który po prostu trzeba mieć. Dużo mniejszy od P36, bardziej precyzyjny, spokojnie można zrobić nim chmurkę koloru przy transferowych cieniach, dokładnie rozblendować i cieniować załamanie powieki, przez niewielki rozmiar idealnie nadaje się też do roztarcia cieni na dolnej powiece. 
Cena: 17,99zł - włosie naturalne

HULU P66

Malutki, spłaszczony pędzelek, idealny do niewielkich powierzchni. Sprawdzi się do blendowania dolnej powieki, zwłaszcza przy wewnętrznym kąciku, rozcierania granic makijażu, rozświetlenia łuku brwiowego i budowania intensywności kolorów. 
Cena: 17,99zł - włosie naturalne

HULU P62

Niewielki, spłaszczony pędzel do rozcierania. Ten kształt i dość krótkie włosie świetnie sprawdza się przy blendowaniu cieni/kredki przy linii rzęs zarówno na górnej, jak i dolnej powiece. Ja bardzo lubię taki efekt przydymienia, często używam czarnej kredki na linii wodnej i nie lubię, gdy jest mocno odcięta, więc najczęściej właśnie tym pędzlem delikatnie rozcieram ją w dół. Bardzo dobrze sprawdza się również do budowania koloru w załamaniu i zewnętrznej części powieki. 
Cena: 17,99zł - włosie naturalne

HULU P68

Malutki, bardzo precyzyjny pędzelek do rozcierania cieni. Dobrze wycięte włosie, odpowiednio długie, żeby pędzel był dość elastyczny do blendowania, ale jednocześnie zachowywał swoją precyzję.  Bardzo go lubię, świetnie nadaje się do łączenia większej ilości kolorów, budowania koloru i bardziej szczegółowego konkurowania załamania powieki. Ja bardzo często używam go przy cut crease, tworzę wtedy praktycznie nowe załamanie przy mojej opadającej powiece i tym pędzlem przychodzi to naprawdę z łatwością. 
Cena: 17,99zł - włosie naturalne


HULU P54 & HULU P44 

Na koniec mój duet idealny do brwi. Naprawdę idealny. Oba pędzle są niesamowicie precyzyjne, mają krótkie, odpowiednio elastyczne i ultra cieniutko zakończone włosie. P44 używam razem z pomadą, dzięki tak precyzyjnemu kształtowi wyrysowanie równych brwi jest bajecznie proste. Wiem, że u mnie widzicie najczęściej typowe insta brwi od linijki, ale absolutnie się tym nie sugerujcie. Nie noszę takich na co dzień, a ten pędzel pozwala nie tylko tak równo je wyrysować, ale i przede wszystkim uzyskać bardzo naturalny efekt. Dzięki temu jak jest cienko zakończony, można dorysować tylko pojedyncze włoski, żeby uzupełnić ewentualne luki, optycznie wypełnić i zagęścić brwi. Ten pędzel to must have i kosztuje tylko 11,99 zł!

Natomiast P54 używam najczęściej do wyrównania dolnej linii brwi korektorem. Też jest cieniutki, a przez to, że jest równo zakończony, łatwo odciąć nim prostą linię. Z tego względu sprawdzał mi się też przy cut crease. Jakby mimo wszystko wolę do tego bardziej zaokrąglone pędzle, ale z tym maluje się równie łatwo i szybko. Takie zakończenie świetnie sprawdza się też do "czyszczenia" makijażu. Wyrównanie kreski korektorem, wyostrzenie linii cieni w zewnętrznym kąciku, wyczyszczenie linii pod łukiem brwiowym i nałożenie tam rozświetlacza lub jasnego, beżowego cienia. Kolejny wielofunkcyjny must have za grosze. Cena 11,99 zł



KONKURS


Razem z marką Hulu przygotowaliśmy dla Was coś naprawdę świetnego. Na instagramie czeka na Was konkurs, w którym możecie wygrać wszystkie 35 modeli pędzli Hulu, o wartości około 750 złotych! Do tego mam też dodatkowe zestawy sześciu pędzli dla dwóch wyróżnionych osób.

Pędzle do wyróżnień wybierałam sama, widzicie je powyżej i na ostatnim zdjęciu. To jedne z moich ulubionych pędzli do makijażu oczu, po każdy z nich sięgam bardzo często i jestem pewna, że również Wam przypadną do gustu.

Zasady konkursu są banalnie proste, nie musicie też niczego udostępniać i wystarczy, że odpowiecie mi na krótkie pytanie. Wszystkie informacje znajdziecie oczywiście na moim instagramie, kliknijcie w link poniżej lub zdjęcie konkursowe, żeby dowiedzieć się więcej ;)

>> Konkurs HULU 




Pokazałam Wam wszystko co mam. Mam też nadzieję, że ułatwię Wam tym trochę wybór przy kompletowaniu własnego zestawu, a i od razu mogę zapewnić, że to nie koniec. Moja kolekcja też z czasem na pewno się powiększy, więc za kilka miesięcy spodziewajcie się kontynuacji z kolejnymi pędzlami Hulu, bo są tego warte. 

A teraz dajcie mi znać czy już ich próbowałyście? Jakie modele są Waszymi ulubionymi? ;)


Copyright © 2017 Miss Lilith