19:43:00

Kwietniowe nowości w Drogerii Pigment - Hulu Brushes, wcierka Banfi, hybrydy Hi Hybrid


Te z Was, które zaglądają tu dłużej, pewnie nie raz mogły zauważyć jak wspominam Drogerię Pigment. Już od dawna nie zmienia się to, że jest to zdecydowanie moja ulubiona drogeria. Składa się na to przede wszystkim jej rewelacyjny i niesamowicie szeroki asortyment. Odkąd pamiętam, właśnie tam mogłam znaleźć wszystko to, czego nie było szans dostać stacjonarnie w innych miejscach, do tego w bardzo dobrych cenach, a do nich ciągle dochodzą świetne proimocje. 

Wcześniej czy to tu na blogu, czy na instagramie pokazując Wam zakupy, podkreślałam jakimi szczęściarami są dziewczyny z Krakowa i okolic, mając drogerię Pigment tuż pod nosem. Nie raz dostawałam wiadomości o tym jak żałujecie, że drogerii nie ma w Waszych miastach, ale już jakiś czas końcu powstał także ich sklep online, a ja z czystym sumieniem mogłam Wam pokazywać co wpadło mi w ręce, wiedząc, że i Wy możecie zrobić tam zakupy. 

Tym bardziej cieszę się, że teraz dzięki współpracy z Pigmentem, będę mogła co jakiś czas pokazywać Wam dokładniej co ciekawego pojawiło się w ich asortymencie, jakie perełki możecie tam znaleźć, na co zwrócić uwagę przy zakupach i oczywiście wciąż po prostu moje zakupy, które robię  tam regularnie. 
Jeśli jeszcze nie znacie Pigmentu i ich asortymentu, wierzcie mi na słowo, będzie co pokazywać! W ostatnich tygodniach pojawiło się tam sporo nowości, więc dziś zaczniemy właśnie od trzech ciekawych marek, które już teraz możecie tam znaleźć ;)



HULU BRUSHES


Odkąd pędzle Hulu miały swoją premierę, byłam ich naprawdę bardzo ciekawa. Przede wszystkim dlatego, że pędzle powstawały we współpracy z Danielem Sobieśniewskim, który jest głównym instruktorem wizażu w PRO Make Up Academy, makijażystą i designerem takich marek jak Kobo czy My Secret oraz przede wszystkim jest po prostu świetnym i utalentowanym wizażystą. Po takiej współpracy spodziewałam się dużo i powiem Wam, że po pierwszych testach nie jestem zawiedziona. 

Pędzle są starannie wykonane, trzonki są solidne, a włosie bardzo przyjemne w dotyku. Hulu to naprawdę bardzo tanie pędzle i przy tych cenach tym bardziej jestem pozytywnie zaskoczona ich jakością. Testuję je dopiero od tygodnia, więc będziecie musiały jeszcze trochę poczekać na pełną recenzję, muszę zobaczyć jak pędzle będą się zachowywać po większej ilości myć, ale pierwsze wrażenia i ich stan po czterech pierwszych myciach zapowiadają się bardzo dobrze. 

Niewątpliwie wielkim plusem jest cena. Przy takiej jakości jest naprawdę niewielka i to będą świetne pędzle dla tych z Was, które kompletują swój pierwszy zestaw, które chcą mieć dobre pędzle, ale też nie wydając na nie od razu majątku. Zwłaszcza zaczynając swoją przygodę z makijażem nie potrzebujecie wiele, większość pędzli z dużych już gotowych zestawów często okazuje się nieprzydatna, dlatego tym bardziej warto stworzyć własny. Hulu oferuje pędzle zarówno z naturalnego, jak również syntetycznego włosia, więc każdy znajdzie coś dla siebie.

Niżej opisałam Wam krótko swoją dziesiątkę pędzli Hulu i znajdziecie w niej podstawowe pędzle, którymi bez problemu stworzycie zarówno proste, jak i bardziej skomplikowane makijaże. 




Hulu P10 - ten pędzel do pudru jest jednym z tych, które chce się używać już tylko po to, żeby poczuć tę miękkość włosia. Pędzel jest bardzo mięciutki i przyjemny, świetnie wyprofilowany, nie jest za bardzo zbity. Poza nakładaniem prasowanych i sypkich pudrów, sprawdzi się również do ocieplania twarzy pudrami brązującymi. 29,99 zł

Hulu P4 - miękki, syntetyczny pędzel do nakładania różu i bronzera. 25,99 zł

Hulu P24 - mniejsza i bardziej precyzyjna kuleczka do twarzy. Świetnie nada się do konturowania, nakładania rozświetlacza, różu i pudru w okolicy pod pod oczami. 27,99 zł


Hulu P44 - skośny, ultra precyzyjny pędzel do brwi lub linera. Ten pędzel zachwycił mnie najbardziej, od razu trafił do mojego podstawowego zestawu pędzli i jestem pewna, że niedługo trafi do mnie jeszcze przynajmniej jedna dodatkowa sztuka. Pędzel jest rewelacyjny, niesamowicie cieniutki, idealnie płaski, żaden włosek nigdzie nie odstaje. Ja używam takich przede wszystkim do brwi, taka precyzja pozwala na dorysowanie każdego włoska, zwłaszcza jeśli chcemy uzyskać naturalny efekt. 11,99 zł

Hulu P42  - kolejny ulubieniec. Niewielka i precyzyjna kuleczka z naturalnego włosia do nakładania oraz blendowania cieni. Idealny do aplikacji cieni na dolnej powiece, w kąciku oka i do podkreślenia załamania powieki. Bardzo mięciutki i przyjemny pędzel, również na pewno trafią do mnie jeszcze przynajmniej dwie sztuki i myślę, że taki model powinien znaleźć się w każdej kosmetyczce. 14,99 zł

Hulu P36 - klasyczny pędzel do blendowania z naturalnego włosia kozy. Dobrze wyprofilowany, bez problemu pozwala uzyskać delikatną mgiełkę roztartego koloru. 14,99 zł

Hulu P28 - płaski, zbity i bardzo mięciutki pędzel z włosia kucyka do aplikacji cieni. Nie jest duży, dzięki czemu pozwala nie tylko na rozłożenie cieni na całej powiece, ale też na bardziej precyzyjne nakładanie poszczególnych kolorów. 14,99 zł

Hulu P32 - mój trzeci największy ulubieniec z tej dziesiątki. Niesamowicie miękki pędzel z naturalnego włosia do rozcierania cieni. Świetnie wyprofilowany i zaokrąglony na końcu, bez trudu i precyzyjnie pozwala rozetrzeć cienie. Bardzo przyjemnie się z nim pracuje, sięgałam po niego przy wszystkich ostatnich makijażach i na pewno powinnyście zwrócić na niego uwagę. 14,99 zł

Hulu P30 - płaski, puchaty pędzel z włosia kozy do nakładania cieni. Dobrze sprawdzi się zarówno przy aplikacji koloru, jak również do rozcierania go w załamaniu powieki. 14,99 zł

Hulu P50 - duży, płaski i zaokrąglony pędzel do aplikacji cieni z bardzo miękkiego, syntetycznego włosia. Ja takich używam przede wszystkim do nakładania bazowego cienia na całą powiekę i obszar pod łukiem brwiowym. Ten również sprawdza się do tego świetnie i jest naprawdę bardzo przyjemny w dotyk. 18,99 zł




NOWE LAKIERY HYBRYDOWE HI HYBRID


Hi Hybrid to nowa marka lakierów hybrydowych, stworzona przede wszystkim z myślą o młodych kobietach i o tych, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z hybrydami. Marka Hi Hybrid jest również młodszą siostrą doskonale już wszystkim znanego Semilaca. Tworzy je ten sam producent i te lakiery również są świetne.
Wybrałam trzy kolory - moją ukochaną biel, którą bardzo często noszę na paznokciach, a do niej dwa śliczne pastele na wiosnę. Bardzo przyjemnie się je nakładało, lakiery są odpowiednio gęste, żeby bez problemu nakładać je na płytę i żeby nie spływały na skórki, nawet przy powolnej aplikacji. A to rzeczywiście dobra oznaka dla tych z Was, które mogą nie mieć jeszcze wprawy z hybrydami. 
Krycie również mają bardzo dobre, dwie cienkie warstwy w zupełności wystarczały, żeby osiągnąć dobry efekt. 

>> Hi Hybrid w Drogerii Pigment



HERBARIA - WCIERKA BANFI HAJSZESZ


Już od dłuższego czasu wcierka Banfi jest prawdziwym hitem w kręgach włosomaniaczek i nie mogę się doczekać aż sama będę mogła sprawdzić czy rzeczywiście jest tak cudowna jak wszyscy mówią. Ta węgierska, ziołowa wcierka ma pobudzać krążenie w skórze głowy, hamować wypadanie włosów i stymulować porost nowych. Zawiera ekstrakt z chrzanu, gorczycy, oregano i jałowca, czemu zawdzięcza nie tylko swoje działanie, ale też dość intensywny, ziołowy smrodek. Bardzo lubię otaczać się pięknymi zapachami i ta wcierka z całą pewnością nie zapewni mi takich doznań, ale też nie jest tak źle, żebym miała z niej zrezygnować. Jeśli efekty będą zadowalające, to w kwestii włosów przeżyję wszystko. Natomiast, gdyby któraś z Was wiedziała, że tak intensywne zapachy mogą jednak nie przejść, w Pigmencie znajdziecie również wersję tej kultowej wcierki Banfi z łagodniejszym zapachem.


>> Wcierki Banfi w Drogerii Pigment


Dajcie mi koniecznie znać czy miałyście już okazję wypróbować coś z tych nowości. I przede wszystkim napiszcie czy znacie już Pigment! Może też jesteście z moich okolic i zaglądacie tam tak samo często jak ja? Albo zajrzałyście do drogerii przy okazji wizyty w Krakowie? Mam nadzieję, że kiedyś będziecie miały okazję zobaczyć stacjonarne drogerie, a jeśli w najbliższym czasie się nie wybieracie do Krakowa, koniecznie zerknijcie na ich asortyment online ;)


                           


Copyright © 2017 Miss Lilith