16:33:00

Ulubieńcy lata - Lipiec & Sierpień 2017


W lipcu i sierpniu nie pojawili się ulubieńcy tych dwóch miesięcy, więc dziś zapraszam Was na zbiorczy post z produktami, które tego lata najbardziej przypadły mi do gustu.


Ulubieńcy lata - Lipiec & Sierpień 2017 blog



Ulubieńcy lata - Lipiec & Sierpień 2017 blog

Bielenda, Bikini - Balsam po opalaniu z naturalnymi olejkami eterycznymi


O tym produkcie i o kilku innych już Wam pisałam w osobnym poście, więc tam zapraszam na konkretniejszą recenzję. Balsam ma bardzo intensywny i odświeżający zapach trawy cytrynowej, który genialnie sprawdzał mi się w trakcie ponad trzydziestostopniowych upałów. Daje bardzo przyjemne uczucie odświeżenia, łagodził skórę po dłuższym pobycie na słońcu, a do tego szybko łagodzi skutki ukąszeń owadów. Jeśli kogoś komary kochają tak samo jak mnie, to pewnie dobrze wie, jak dobrze mieć pod ręką produkt, który załagodzi to swędzenie. Lato już co prawda przemija, ale zapach mi się spodobał i pewnie spokojnie zużyję go do końca nawet bez upałów za oknem.



Evree, Magic Rose - Różany tonik do twarzy

Uwielbiam działanie wody różanej i również bardzo lubię, gdy ta jest dodawana do kosmetyków, więc było bardziej niż pewne, że ten tonik w końcu trafi w moje ręce. Wcześniej naczytałam się całej masy pozytywnych opinii o tym kosmetyku i ja również się pod nimi podpisuję. Świetnie odświeża, tonizuje i oczyszcza, po użyciu skóra jest miękka i przyjemna w dotyku. Bardzo dobrze radzi sobie też z łagodzeniem podrażnień. I ode mnie wielki plus za wygodną aplikację bez tony wacików. 



Ulubieńcy lata - Lipiec & Sierpień 2017 blog

Organique - Mgiełki do ciała


O tych mgiełkach już pisałam i zdania nie zmieniłam, są po prostu absolutnie rewelacyjne i i na pewno z przyjemnością będę do nich jeszcze nie raz wracać, nie tylko latem i wiosną. Piękne zapachy, naprawdę długotrwały zapach jak na mgiełkę, a do tego dają lekkie uczucie nawilżenia po aplikacji na skórę. Cudo. A jeśli już jestem przy Organique, to niżej podlinkuję Wam też post o linii Sea Essence, która zwłaszcza pod względem zapachu, idealnie wpisała mi się w lenią pielęgnację ciała, ale była już w czerwcowych ulubieńcach i nie chciałam już znowu powtarzać. 



Ulubieńcy lata - Lipiec & Sierpień 2017 blog

Zoeva - Graphic Brows Arsenic


Jeśli nie lubicie albo nie macie rano dużo czasu na to, żeby poświęcać dłuższą chwilę na zabawę z brwiami, ten produkt to coś dla Was. Dzięki tej kredce bardzo szybko i jednocześnie precyzyjnie można podkreślić brwi. Cienki rysik pozwala na bardzo dokładne wyrysowanie kształtu lub wypełnienie ubytków. Konsystencja kredki trzyma je w ryzach cały dzień, a do tego od razu mamy przy niej szczoteczkę, dzięki której usuniemy nadmiar produktu i nadamy włoskom odpowiedni kształt. 

>> Zoeva, Graphic Brows w Sephora

Ulubieńcy lata - Lipiec & Sierpień 2017 blog

Zoeva, Basic Moment - Paleta do konturowania 


To zdecydowanie najlepsza paleta do konturowania jaką miałam okazję używać. Nie ma tu koloru, którego nie mogłabym użyć. Rozświetlacz tworzy efekt tafli na skórze, który bez problemu mozna stopniować, róż nie jest zbyt mocny, nadaje skórze bardzo dziewczęcy i zdrowy wygląd, a bronzer nie jest ani zbyt ciepły, ani zbyt zimny. Wszystkie trzy kolory są bardzo dobrze napigmentowane, ale nie tak, żeby mniej wprawiona ręka mogła zrobić sobie nimi krzywdę. Do tego moim zdaniem jak na trzy produkty, cena jest naprawdę w porządku. Paletkę dostaniecie w Sephorze za 69 złotych, a jeszcze tylko dzisiaj 03.09 z kodem BBTS17 możecie dostać ją 15% taniej. 

>> Zoeva, Basic Moment w Sephora

Ulubieńcy lata - Lipiec & Sierpień 2017 blog

Łapka do masażu skóry głowy z Aliexpress 


Uważam, że to jeden z najlepszych gadżetów z Ali jakie miałam okazję kupić. Kosztuje naprawdę grosze, a w całej swojej prostocie sprawdza się po prostu świetnie. Masaż jest delikatny, skóra głowy jest wyraźnie lepiej oczyszczona podczas mycia, a po wysuszeniu włosy są uniesione i odbite od nasady. Cudo za grosze i naprawdę polecam Wam sprawdzić tę łapkę na sobie, niżej macie link do  sprawdzonego sklepu, w którym sama kupowałam. 


Braun - Depilator Silk-epil 9


Nie wiedziałam co to wygoda i święty spokój, dopóki nie zaczęłam używać tego depilatora. Zwłaszcza latem to było wybawienie, gdy na tak długo mogłam zapomnieć o depilacji i nie przejmować się tym, że chcę założyć krótsze spodnie, a akurat zapomniałam ogolić nogi. Zniknął też problem podrażnień od częstego golenia, a ja jestem pewna, że do maszynek już nie wrócę na pewno. Był o nim osobny post gdzie starałam się opisać moje wrażenia na jego temat jak najlepiej, pokazywałam też masę końcówek jakie były w zestawie, więc jeśli jesteście ciekawe i jeszcze nie czytałyście, zapraszam do poniższego linku. 




Miałyście już okazję wypróbować produkty, które dziś pokazałam? Jaki kosmetyk był Waszym ulubionym tego lata?


BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z NOWYMI POSTAMI!

                        

INSTAGRAM @MISSLILITH

Copyright © 2017 Miss Lilith