15:50:00

Pierwszy jesienny manicure w tym roku + najlepszy czarny lakier do paznokci Black Diamond od Semilac


Już naprawdę bardzo dawno nie było żadnej propozycji mani, ale w końcu się zebrałam i zmalowałam coś nowego. Za oknem jesień już w pełni, więc ten klimat musiał udzielić mi się również na paznokciach. A do tego powiem Wam kilka słów o tym jak malowanie paznokci na czarno przestało doprowadzać mnie do szału ;)





Sam manicure jest tak prosty, że wiele Wam  o nim nie napiszę. Miałam dobry miesiąc przerwy w malowaniu, po części z braku czasu, po części z czystego lenistwa, dlatego kiedy w końcu ruszyłam się do zrobienia paznokci, musiało być intensywnie. Uwielbiam czerń na paznokciach, dlatego tu wybór był prosty i padło na tytułowy Black Diamond Semilaca, do tego dobrałam nowy brąz Milk Chocolate od Neo Nail, który w tym mani użyłam dopiero pierwszy raz i już mi się strasznie spodobał, a jako że jestem sroką, dodałam piękne złotko Aleja Gwiazd od Neess. Ten ostatni mogłyście już zobaczyć w graficznym mani, do którego niżej zostawię Wam link. 



Te z Was, które tak jak ja lubią nosić czarne paznokcie i używały bądź nadal używają klasycznych lakierów do paznokci, pewnie dobrze wiedzą jak bardzo ten kolor potrafi być problematyczny. Słabe krycie, wiele warstw, które wysychają godzinami, smugi, a do tego po kilku dniach odprysk i wszystko nadaje się tylko do zmycia, bo na czerni od razu widać każdy, nawet najmniejszy ubytek i uszkodzenie lakieru. Nie pamiętam, żeby w końcu udało mi się znaleźć czarny lakier do paznokci, który w stu procentach spełniłby moje oczekiwania. 

Czarny lakier to dla mnie kolejny ogromny plus noszenia lakierów hybrydowych. Komfort malowania i noszenia jest dla mnie nieporównywalnie lepszy niż w przypadku klasycznych lakierów. Black Diamond był lakierem, który kupiłam razem z zestawem startowym do hybryd już prawie dwa lata temu. Od tamtej pory towarzyszy mi bez przerwy i to ten kolor w naprawdę dużym stopniu utwierdza mnie w przekonaniu, że do zwykłych lakierów nie wrócę.

Krycie lakieru Black Diamond jest idealne już po drugiej cieniutkiej warstwie. Nie ma żadnych prześwitów, lakier nie pozostawia smug podczas malowania, a konsystencja sprawia, że nic nie rozlewa się na skórki. Trwałość świetna i u mnie trzyma się do samego zmycia bez żadnych ubytków.  Przy czerni bardzo szybko widać odrost, więc też niestety zbyt długo go nie noszę bez przerwy, ale często po prostu ściągam pilniczkiem top i uzupełniam odrost. Trwa to o wiele krócej niż całkowita zmiana lakieru, a można cieszyć się nim o wiele dłużej. 

Jednak przy tym lakierze trzeba też uważać. Nałożenie zbyt grubej warstwy lakieru może skończyć się tym, że zmarszczy się pod lampą, ale tu naprawdę nie ma potrzeby nakładania takich, bo lakier jest świetnie napigmentowany. Przy pierwszej warstwie wystarczy rozetrzeć odrobinę hybrydy na paznokciu, ta będzie mocno prześwitywać, ale już kolejna cieniutka da idealne krycie bez żadnych zmarszczeń. 

Ten lakier wymaga również podwojonego czasu utwardzania.


Lubicie nosić czarne paznokcie? Jakie są Wasze ulubione jesienne kolory lakierów? ;)


BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z NOWYMI POSTAMI!

                        

INSTAGRAM @MISSLILITH

Copyright © 2017 Miss Lilith