16:11:00

Dlaczego nie używam palety En Taupe od Zoeva? + Makijaż


Kilka miesięcy temu paleta cieni En Taupe marki Zoeva trafiła do moich ulubieńców. I początkowo naprawdę używałam jej całkiem sporo, jednak zawsze było pewne "ale". To nie jest zła paleta, ale  jest w niej kilka rzeczy, przez które teraz sięgam po nią naprawdę rzadko. 

Czy warto kupić paletę Zoeva En Taupe? blog opinie swatche

En Taupe od początku była paletą, która kusiła mnie najbardziej z całej kolekcji Zoevy. Chłodne kolory, które jeszcze jakiś czas temu wydawały mi się u mnie jedynym słusznym wyborem, piękny fiolet z małą domieszką bordowego, do którego miałam największe nadzieje, a do tego połączenie matów i błyszczących cieni w jednej palecie. 
Jednak z tych wszystkich kolorów jakie oferuje En Taupe, z czasem okazało się, że tak naprawdę chciałabym sięgać tylko po kilka z nich, a dla mnie to trochę za mało, żeby paleta była dla mnie naprawdę użyteczna. 

Czy warto kupić paletę Zoeva En Taupe? blog opinie swatche

To co naprawdę podoba mi się w paletach Zoevy, to ich opakowania. Są bardzo lekkie, cieniutkie, świetnie się je przechowuje i zajmują naprawdę niewiele miejsca. En Taupe i Cocoa Blend mam już od początku tego roku, tę drugą używam zdecydowanie częściej, a opakowania wciąż wyglądają tak samo, nic się nie odkształca i są wykonane bardzo dobrze. Mały minus za to, że dość szybko się brudzą przy używaniu bardziej pylących cieni, ale łatwo je wyczyścić. 
Jednak coś za coś. Paleta jest niewielka, lekka i nie straszne jej upadki, ale nie ma lusterka. Dla mnie to nie jest żaden problem, nawet na wyjazdach staram się mieć dodatkowe lusterko, bo nie lubię korzystać z tych w paletach, więc ten brak mi nie przeszkadza, ale wiem, że dla wielu z Was to już będzie duży minus takiego opakowania.

Czy warto kupić paletę Zoeva En Taupe? blog opinie swatche


Paleta zawiera dziesięć cieni o różnych wykończeniach. 
Cztery matowe - Stitch By Stitch, Gallery, Hour By Hour, Exquisite.
Trzy satynowe - Spun Pearl, Outline, Wrapped In Sink
Dwa duochromy - Handmade, Sheers & Voiles
Mat ze złotymi drobinkami - Old Master

Czy warto kupić paletę Zoeva En Taupe? blog opinie swatche

Moim pierwszym i największym zawodem w tej palecie był cień Exquisite, na który tak bardzo liczyłam. Bardzo lubię tego typu odcienie, poza tym w bardzo neutralnej palecie ten kolor dawał mi poczucie, że będę mogła zrobić nią coś więcej. Niestety to najsłabiej napigmentowany cień jaki znalazł się w En Taupe. Nałożony pędzlem na powiekę ma lepszy pigment niż przy swatchu, ale bardzo szybko zlewa się z innymi cieniami i trzeba się trochę napracować, żeby wydobyć z niego w makijażu coś więcej. 
Odwrotnie jest z cieniem Old Master, który na swatchu wygląda całkiem nieźle, a przy aplikacji na powiekę musiałam dokładać wiele warstw, żeby był widoczny i chociaż trochę przyciemniał makijaż.

Nie mogę narzekać na resztę matowych odcieni, bo są naprawdę niezłej jakości. Kolor Stitch By Stitch to świetny kolor bazowy, a Hour By Hour sprawdza się mi najlepiej jako cień transferowy w załamaniu powieki. 

O wiele lepiej prezentują się już wszystkie odcienie błyszczące. Handmade to piękny brzoskwiniowy róż, który w zależności od światła i kąta patrzenia zmienia się w złoto, natomiast Sheers & Voiles w różnych warunkach wygląda na szary, błyszczący cień lub opalizuje na różowo. Te dwa cienie są dla mnie zdecydowanie najciekawsze z całej palety, ale na powiece wyglądają o wiele lepiej, gdy nałoży się je palcem lub na mokro. Nakładane zwykłym pędzlem tracą swój urok i trzeba również nieco uważać przy blendowaniu i łączeniu z innymi kolorami, bo dość szybko się gubią. 

Jednym z moich ulubionych cieni w tej palecie jest również Spun Pearl. Przepięknie błyszczy i rozświetla kącik oka, a na upartego, gdybym była na wyjeździe i miała ze sobą tylko tę paletę, spokojnie użyłabym go również jako rozświetlacza do twarzy. 

Czy warto kupić paletę Zoeva En Taupe? blog opinie swatche

Ale przechodząc już do sedna. Dlaczego nie używam tej palety? W moim odczuciu jest niestety dość nijaka. Cienie, które naprawdę pięknie komponują się w palecie, na oczach potrafią zanikać i mieszać się ze sobą. Ja nie maluję się na co dzień, gdy już to robię, chcę raczej stworzyć na oku coś ciekawszego niż dwa kolory i tusz do rzęs, ale jednocześnie nie siedzieć przy makijażu zbyt wiele czasu. Tutaj chcąc dołożyć więcej niż dwa/trzy kolory, musiałam się dość długo napracować, żeby były naprawdę widoczne i nie zlewały się ze sobą w jedno. 

Druga sprawa to ta, że En Taupe nie jest dla mnie paletą kompletną. Naprawdę brakuje mi w niej jednego ciemniejszego koloru, którym mogłabym przyciemnić makijaż. Nawet nie musiałby to być czarny, bo to mimo wszystko typowo dzienna paleta, ale ciemny brąz zmieniłby dla mnie już wiele. W teorii cień Old Master mógłby tutaj spełniać taką rolę, ale jego pigmentacja nie pozwalała mi uzyskać nim takiego efektu, jakiego mogłabym sobie życzyć. 

Tak jak wspominałam wcześniej, ma kilka cieni, które bardzo mi się podobają, ale nie są dla mnie tak niezbędne i tak wyjątkowe, żebym sięgała po tę paletę częściej. 

Czy warto kupić paletę Zoeva En Taupe? blog opinie swatche

Nie zrozumcie mnie też źle. En Taupe to nie jest zła paleta. Moim zdaniem odbiega jakością od najbardziej popularnej Cocoa Blend, ale nie jest to paleta, która została wykonana źle. Wręcz przeciwnie. Uważam, że za taką cenę dla osób, które malują się delikatnie, stawiają na neutralne i chłodne odcienie, ta paleta będzie jak najbardziej użyteczna. Cienie łatwo się blendują, nie osypują się w trakcie nakładania na powiekę, nawet mniej doświadczone osoby bez problemu sobie z nią poradzą, a błyszczące cienie wyglądają na oku naprawdę bardzo dobrze. Jeśli więc stawiacie na bardzo naturalny i niewymagający makijaż, przy jednorazowym użyciu na powiece dwóch/trzech kolorów poza bazowym i szukacie naprawdę chłodnej palety, z pewnością ta powinna Was zainteresować. 

Jeśli natomiast tak jak ja szukacie czegoś więcej i palety, która pozwoli Wam nieco bardziej pobawić się kolorami, to En Taupe może Was zawieść. Paletka dobrze wypadnie jako ta dodatkowa, do ochłodzenia makijażu, ale na pewno nie jako podstawowa, która w pojedynkę sprawdzi się przy każdej okazji. 

makijaż paletą Zoeva En Taupe blog opinie

Przy tym makijażu użyłam naprawdę więcej kolorów niż jest to widoczne, ale właśnie o tym pisałam Wam już wyżej. Wyszło bardzo prosto, dla mnie jest to makijaż dzienny i absolutnie nieskomplikowany. Na to, żeby bardziej zaszaleć paleta mi po prostu nie pozwala. 

Jako bazę na całą powiekę ruchomą i obszar pod brwią użyłam cienia Stitch By Stitch. W załamaniu  powieki znalazły się odcienie Hour By Hour i Gallery, ale zjadły się prawie całkiem, gdy chciałam je przyciemnić cieniem Outline, który znalazł się również na dolnej powiece. W zewnętrznej części powieki chciałam dołożyć nieco koloru cieniem Exquisite, który wymagał kilkukrotnego dołożenia, żeby uzyskać dla mnie w miarę satysfakcjonujący efekt. Tak samo wyglądało przyciemnianie kolorem Old Master. 
Pozostała część powieki to kolor Handmade, który w sztucznym świetle i pod tym kątem na zdjęciu wygląda na złoty. Wewnętrzny kącik został rozświetlony cieniem Spun Pearl.

Chciałam zrobić ten makijaż tylko przy użyciu palety En Taupe, ale odruchowo sięgnęłam po czerń do przyciemnienia linii rzęs. I dlatego tak bardzo brakuje mi w tej palecie czegoś ciemniejszego. Nie zawsze noszę kreskę, często robię ją właśnie cieniem, a nawet jeśli jej nie maluje, nie wyobrażam sobie u siebie makijażu bez czegoś ciemniejszego przy rzęsach. I szczerze mówiąc, ja patrząc na ten makijaż odnoszę wrażenie, że to właśnie ten czarny cień i rzęsy zrobiły największy efekt, a niekoniecznie o to mi chodziło. 

Czy warto kupić paletę Zoeva En Taupe? blog opinie swatche

Uważam, że ja po prostu nie jestem w grupie docelowej tej palety, ale na pewno nie mogę Wam powiedzieć, że jest zła. Przecenioną w perfumerii Sephora dostaniecie za około 75 złotych i za taką cenę to dobra, bardzo neutralna paleta na co dzień dla osób, które lubią chłodne odcienie i szybki, prosty makijaż. 

A Wy miałyście już okazję używać tej palety? Chętnie poznam Wasze zdanie na jej temat ;)


BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z NOWYMI POSTAMI!

                        

INSTAGRAM @MISSLILITH

Copyright © 2017 Miss Lilith