17:35:00

Ulubieńcy czerwca 2017


Już ponad połowa roku za nami. Ktoś mi powie kiedy to minęło? W tym roku czas strasznie szybko mi ucieka i chyba mi też przydałoby się odrobinę zwolnić. Ale skoro mamy już lipiec, czas na ulubieńców ubiegłego, dla mnie urodzinowego miesiąca. Tym razem tylko trzy produkty, więc będzie szybko ;)


Kosmetyczni ulubieńcy czerwca 2017 blog


Organique Sea Essence Body Cream blog opinie


ORGANIGUE, SEA ESSENCE, DETOX THERAPY BODY CREAM


Każda z Was, która obserwuje mnie już dłużej pewnie wie, że używanie balsamów nie jest moją ulubioną czynnością pielęgnacyjną. Ten krem Organique pachnie tak cudownie, że ja z moim lenistwem do pielęgnacji ciała, mam ochotę używać go nawet kilka razy dziennie. Zawsze trochę boję się kosmetyków o morskich zapachach, bo wiele z nich bardziej przypomina odświeżacze powietrza niż produkt, który chciałabym używać. Tutaj zapach jest świeży, ma w sobie delikatnie wyczuwalną męską nutę i dla mnie jest ideałem na lato. Świetnie nawilża i wygładza skórę, a do tego daje bardzo przyjemne uczucie odświeżenia. Już niedługo o nim i o pozostałych kosmetykach z linii Sea Essence napiszę Wam trochę więcej, bo naprawdę są warte uwagi.


Bielenda bazy w kulkach bronze base blog opinie


BIELENDA, MAKE-UP ACADEMIE, BRONZE BASE


O wszystkich trzech bazach w kulkach Bielendy pisałam Wam już kilka miesięcy temu, więc jeśli chcecie dowiedzieć się trochę więcej, link zostawię Wam niżej. Ta wersja czekała na lato i sprawdza mi się teraz świetnie. Podczas upałów, na co dzień mój makijaż ogranicza się do minimum. Zwykle chodzę nawet bez, a jeśli chcę szybko poprawić wygląd mojej cery, używam właśnie tej bazy. Na nią nakładam najwyżej odrobinę pudru, czasami punktowo trochę korektora i makijaż gotowy. Cera wygląda zdrowiej i jest subtelnie rozświetlona. Absolutnie nie zostawia na twarzy żadnego koloru pomimo swojego odcienia, ale rzeczywiście rozświetlenie wygląda jakby cera była delikatnie muśnięta słońcem. 


Ulubieńcy czerwca 2017 blog

TOO FACED, CHOCOLATE BAR


Jednym z moich urodzinowych prezentów była przepiękna czekoladka Too Faced. Tak jak przy zakupie Sweet Peach od razu zaczęłam żałować, że skusiłam się na nią tak późno. Piękne kolory, świetna pigmentacja, unoszący się nad paletą zapach mlecznej czekolady... Jestem nią kompletnie zauroczona i chociaż zaczęłam używać ją dopiero pod koniec miesiąca, ta paleta musiała znaleźć się w ulubieńcach.


Kosmetyczni ulubieńcy czerwca 2017 blog

I to już wszystko. Tym razem wydaje mi się, że to najkrótszy post z ulubieńcami, ale większość kosmetyków pielęgnacyjnych jakie w tym momencie używam już Wam pokazywałam, a kolorówkę w tak ciepłe dni bardzo ograniczam. Za to w ostatnim czasie wpadło mi w ręce trochę bardzo ciekawych nowości, więc myślę, że ulubieńców lipca zbierze mi się trochę więcej. O ile w ogóle się pojawią, bo myślałam sobie też, żeby odpuścić i pod koniec sierpnia zrobić większy post o letnich / wakacyjnych ulubieńcach. Pomyślimy ;)

A Wy miałyście już okazję poznać coś z dzisiejszego zestawienia? Jaki kosmetyk ostatnio Was zachwycił? ;)



BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z NOWYMI POSTAMI!

                        



INSTAGRAM @MISSLILITH

Copyright © 2017 Miss Lilith