17:08:00

Ulubieńcy kwietnia 2017

Trochę kolorówki, trochę pielęgnacji i moje ulubione wiosenne perfumy, czyli nowi ulubieńcy miesiąca ;)

Ulubieńcy kwietnia 2017 blog


Ulubieńcy kwietnia 2017 blog

Marc Jacobs, Daisy Eau So Fresh

Od zapachu po sam cudowny flakonik, to właśnie te perfumy najbardziej kojarzą mi się z wiosną i po nie sięgam w tym czasie najczęściej. Kwiatowo-owocowa, delikatna kompozycja z nutami maliny, dzikiej róży i śliwki jest po prostu idealna na cieplejsze pory roku. To już mój trzeci flakon i z całą pewnością nie ostatni.


Ulubieńcy kwietnia 2017 blog

Derma, Eco Woman, Olejek do ciała i krem do cery suchej

Marka Derma i jej linia Eco Woman jest nowością w mojej pielęgnacji. Stosuję te kosmetyki od początku kwietnia i te dwa produkty sprawdzają się u mnie świetnie. Krem bardzo dobrze nawilża, a olejek znalazł u mnie zastosowanie zarówno w pielęgnacji ciała, twarzy i włosów. Więcej Wam dziś pisać nie będę, bo o tej linii kosmetyków już niedługo będziecie mogły poczytać w osobnym wpisie.


Ulubieńcy kwietnia 2017 blog


Dr Irena Eris, Provoke, Transparentny puder sypki

Myślałam czy już teraz pokazywać Wam ten produkt, bo jeśli obserwujecie mnie na instagramie i facebooku wiecie, że kupiłam go dopiero podczas ostatniej promocji w Rossmannie. Jednak u mnie to miłość od pierwszego użycia i nie mogłam pominąć tego kosmetyku. Daje naprawdę piękne wykończenie makijażu i nie ma tu mowy o mocno pudrowej warstwie, której naprawdę nie lubię. O nim też niedługo powinno pojawić się kilka słów więcej.

Ulubieńcy kwietnia 2017 blog


Organique, Nude Beauty Balm

Sporym zaskoczeniem było dla mnie wypuszczenie przez Organique takiego kosmetyku. Zdecydowanie bardziej kojarzą mi się z pielęgnacją i świetnymi produktami do kąpieli. Jakiś czas temu dostałam od marki do przetestowania te nowości i jestem naprawdę bardzo pozytywnie zaskoczona. Jak zwykle w takich przypadkach obawiałam się koloru, ponieważ nasze kremy BB są zawsze strasznie ciemne. Ten jest dla mnie naprawdę minimalnie za ciemny, przy mniejszej ilości produktu kompletnie tego nie widać, a na twarzy wygląda świetnie i bardzo naturalnie.


Ulubieńcy kwietnia 2017 blog


Too Faced, Sweet Peach

I znów każdy kto obserwuje mnie w social mediach, raczej nie będzie zaskoczony, że ta paleta trafiła do moich ulubieńców. Przepiękne kolory, świetna pigmentacja, cudowny zapach i jedynym czego żałuję w przypadku tej palety jest to, że zdecydowałam się na jej zakup tak późno. 



O wszystkim napisałam Wam dziś bardzo krótko, ale to tylko dlatego, że o każdym z tych kosmetyków pojawią się oddzielne posty i tam już będziecie mogły przeczytać szczegółowe recenzje ;) 

A Wy znacie już te produkty? Jeśli coś Was zainteresowało, dajcie mi koniecznie znać, żebym wiedziała o czym napisać szybciej ;)


INSTAGRAM @MISSLILITH

Copyright © 2017 Miss Lilith