18:04:00

Too Faced, Sweet Peach - Brzoskwiniowa paleta cieni

Niewiele palet cieni kusiło mnie tak bardzo jak Sweet Peach od Too Faced. Miałam na nią ochotę już, gdy pierwszy raz pojawiła się u nas i bardzo żałowałam, że nie kupiłam jej już wtedy, bo zniknęła na długo. W końcu pojawiła się znowu i kolejnej okazji już nie mogłam przepuścić. Dziś powiem Wam trochę o tym czy była warta zakupu, czy spełniła moje oczekiwania i czy na pewno pachnie brzoskwiniami ;)


Too Faced Sweet Peach, brzoskwiniowa paleta cieni blog opinie swatche

Too Faced Sweet Peach, brzoskwiniowa paleta cieni blog opinie swatche

Opakowanie


Zdaje sobie sprawę z tego, że opakowanie nie ma żadnego wpływu na jakość i działanie kosmetyku. Jednak powtarzałam to już nie raz i powtórzę znowu, że pomimo tego sam wygląd produktów, po które sięgam ma dla mnie spore znaczenie i paleta Sweet Peach jest z pewnością jednym z tych kosmetyków, które kusiły mnie już samym opakowaniem. 
Poza tym, poza samą estetyką i świetną jakością wykonania palety, bardzo spodobało mi się zamykanie na magnes. Trzyma na tyle dobrze, że nie muszę się obawiać, że sama gdzieś mi się przypadkiem otworzy, ale jednocześnie łatwo się ją otwiera. Może nie każdy na to zwraca uwagę, ale jeśli któraś z Was ma za sobą połamane paznokcie przy otwieraniu palety, będzie wiedzieć czemu o tym wspominam ;)

Too Faced Sweet Peach, brzoskwiniowa paleta cieni blog opinie swatche

Czy Sweet Peach pachnie brzoskwiniami? 


Pachnie. I ten zapach jest absolutnie obłędny. Jeśli poza kolorami coś sprawia, że chętnie sięgam po tę paletę, jest to właśnie zapach. Po otwarciu palety, unosi się nad nią naprawdę intensywny, słodki zapach, który czuć nawet na pędzlach przy aplikacji cieni. Myślałam, że po czasie zapach straci na intensywności, nic takiego się nie stało. Dla mnie to jest bardzo duża zaleta Sweet Peach i każdy makijaż z nią to przyjemność, ale jednocześnie intensywność zapachu może stać się wadą, jeśli ten nie będzie komuś odpowiadać. 

Too Faced Sweet Peach, brzoskwiniowa paleta cieni blog opinie swatche

Too Faced Sweet Peach, brzoskwiniowa paleta cieni blog opinie swatche

Zalety i wady palety Sweet Peach


W palecie znajdziemy 18 cieni, zachowanych w ciepłej kolorystyce. Maty, satynowe wykończenia, duochrom i odcienie z drobinkami sprawiają, że każdy powinien znaleźć w palecie coś dla siebie. Sam dobór kolorów jest dla mnie świetny i bez problemu pozwala stworzyć delikatny, dzienny makijaż, pięknie rozświetlić oko, pobawić się różnymi wykończeniami, a także zmalować mocne, wieczorowe smoky. 

Pigmentacja większości cieni jest bez zarzutu. Niżej możecie zobaczyć swatche zrobione zaledwie jednym, lekkim pociągnięciem palca. Większość kolorów równie dobrze wygląda na powiece i przy aplikacji nie traci na pigmentacji. Bardzo dobrze się rozcierają, nie tracąc przy tym na intensywności, pięknie łączą się z innymi odcieniami i nie zlewają się ze sobą co jest dla mnie bardzo ważne. Nakładając na powiekę kilka cieni, chcę widzieć każdy nałożony kolor, a nie jedną plamę powstałą przy blendowaniu. 

Jestem również bardzo zadowolona z trwałości cieni. Na co dzień zwykle używam pod cienie tylko na szybko korektora, ale bez niego czy też bez bazy wytrzymują na powiece bardzo długo i nie bledną w ciągu dnia. Z bazą już w ogóle są nie do zdarcia i po całym dniu wieczorem wyglądają cały czas bardzo dobrze. 

Too Faced Sweet Peach, brzoskwiniowa paleta cieni blog opinie swatche
Too Faced Sweet Peach, brzoskwiniowa paleta cieni blog opinie swatche

Nie bez powodu jednak napisałam o wadach i wspominałam większość, a nie wszystkie cienie. Choć od razu powiem, że wady tej palety wcale nie są duże, a już na pewno nie takie, żeby miały mi jakoś szczególnie przeszkadzać w odbiorze całej brzoskwinki. 
Sweet Peach ma po prostu kilka słabszych cieni, ale słabszych tylko w porównaniu do pozostałych, bo ich jakość wciąż jest dla mnie zadowalająca. 

Jako posiadaczka zielonych oczu, cieszyłam się, że w palecie jest piękny fiolet Delectable, który świetnie podbijałby kolor tęczówki. Niestety to właśnie on ma nieco słabszą pigmentację od pozostałych i po nałożeniu pędzlem na powiekę, traci na intensywności. Kolor można co prawda bardzo łatwo budować poprzez dołożenie cienia, ale mimo to szkoda, że nie jest nieco lepszy. 

Na tle reszty gorzej wypada też granat z drobinkami Talk derby to me i przepiękna zieleń Bless her heart, które również przy aplikacji nieco tracą na pigmentacji. Za to zieleń nałożona na mokro wygląda przepięknie i nawet przy moich zielonych oczach nie mogę sobie jej czasami odmówić jako choćby mały dodatek.

Kolejnym małym minusem może być również to, że cienie potrafią się lekko osypywać, ale przy strzepaniu nadmiaru cienia z pędzelka problem znika. Ja też zwykle przed makijażem przypudrowuję okolicę pod oczami, więc jeśli już się coś osypie, usunięcie tego to kwestia jednego ruchu pędzla. 

Too Faced Sweet Peach, brzoskwiniowa paleta cieni blog opinie swatche
Too Faced Sweet Peach, brzoskwiniowa paleta cieni blog opinie swatche

Cena i dostępność


Paleta Sweet Peach i inne kosmetyki marki Too Faced są dostępne w perfumerii Sephora. Regularna cena palety to 189 zł.

Wiem, że niektórych cena może odstraszać i absolutnie to rozumiem. Warto natomiast polować na przeceny, bo tych Sephora ma mnóstwo i bardzo często można dostać coś sporo taniej. W tej chwili możecie skorzystać z kodu rabatowego. Jeszcze do 30.06 na kod AFF617 dostaniecie 15% zniżki na wszystko, więc jeśli paleta Was kusiła, jest dobra okazja, żeby złapać ją trochę taniej ;)


Too Faced Sweet Peach, brzoskwiniowa paleta cieni blog opinie swatche

Czy warto kupić paletę Sweet Peach? 


Moim zdaniem warto i jest też warta swojej ceny. Jeśli szukacie palety bardzo dobrej jakości, z którą pracuje się naprawdę przyjemnie oraz takiej, która posłuży Wam zarówno do lekkich, dziennych makijaży i tych bardziej wieczorowych, paleta Sweet Peach jest jak najbardziej godna uwagi. Wokół tej palety panuje spory szum odkąd tylko pojawiła się na rynku i według mnie jest to absolutnie uzasadnione. Jeśli tylko kolorystyka Wam odpowiada, a paleta kusi tak jak mnie kiedyś, nie ma na co czekać. Ja jestem w niej kompletnie zakochana, dzięki niej polubiłam się nawet z ciepłymi odcieniami na oku i aktualnie właśnie po tę piękną brzoskwinkę sięgam najczęściej.

Too Faced Sweet Peach, brzoskwiniowa paleta cieni blog opinie swatche


A Wy miałyście już okazję sprawdzić Sweet Peach w swoim makijażu? Jaka paleta cieni jest Waszym obecnym ulubieńcem? ;)



BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z NOWYMI POSTAMI!

                        



INSTAGRAM @MISSLILITH

Copyright © 2017 Miss Lilith