16:41:00

Sekrety urody babuszki. Słowiański elementarz pielęgnacji

Książki dotyczące dbania o urodę sprzedają się jak świeże bułeczki. Swój czas miały już Francuzki, Japonki i Koreanki. Teraz przyszedł czas na coś o wiele nam bliższego. Jeśli jesteście ciekawe Sekretów urody babuszki i tego, co możecie znaleźć w Słowiańskim elementarzu pielęgnacji, zapraszam na recenzję.

Sekrety Urody Babuszki. Słowiański elementarz pielęgnacji recenzja blog


Czy naprawdę musimy się uczyć dbania o urodę od Francuzek, Hindusek czy Koreanek?


Rosjanki i Ukrainki słyną z urody na całym świecie, ale też potrafią ją pielęgnować. Najwyższy czas wrócić więc do korzeni, posłuchać rad babuszki i przekonać się, że kilka prostych, niedrogich i sprawdzonych metod pielęgnacji ¬idealnie dopasowanych do naszego typu urody pozwoli nam osiągnąć efekty, o jakich zawsze marzyłyśmy.

Raisa Ruder ujawnia genialne w swojej prostocie receptury babuszki przekazywane z pokolenia na pokolenie. Zdradza sposoby na piękną cerę, wyraziste usta czy lśniące włosy, oparte na niedrogich, naturalnych produktach spożywczych, takich jak jajka, mleko, miód, drożdże czy truskawki.

Raz na zawsze pozbądź się więc kompleksów i preparatów pełnych chemii. Skorzystaj z sekretów babuszki, naucz się sama przygotowywać naturalne kosmetyki i zachwycaj urodą.

Bo sekret nieprzemijającego piękna leży w naturze!

Sekrety Urody Babuszki. Słowiański elementarz pielęgnacji recenzja blog

Nie wyobrażam sobie życia bez książek. Zwłaszcza teraz, gdy pogoda za oknem bardziej przypomina naprawdę kiepskie wydanie jesieni niż wiosnę, wieczór z książką i kubkiem dobrej herbaty jest dla mnie jedną z lepszych opcji na miłe spędzenie czasu. A jeśli jeszcze przy tym mogę dodatkowo zaczerpnąć wiedzy i ciekawostek związanych z urodą i pielęgnacją, zyskuję podwójnie. 

"Sekrety urody babuszki. Słowiański elementarz pielęgnacji" to pozycja świetna dla każdej miłośniczki prostego i naturalnego dbania o urodę. Autorka książki Raisa Ruder jest z pochodzenia Ukrainką, która przeniosła się do Los Angeles i w Hollywood prowadzi własny salon kosmetyczny. Na ponad trzystu stronach książki przekazuje nam sekrety naturalnej pielęgnacji, rady i wiedzę, którą dostała od swojej babci jeszcze na Ukrainie.
Z przekazywanych od pokoleń porad, dowiemy się jak  w prosty sposób zadbać o naszą cerę, ciało, włosy, paznokcie, jak przygotować relaksującą kąpiel, a nawet tego w jaki sposób możemy wykorzystać wódkę. 

Książka ma swoją premierę już jutro 10 maja i z tego co widziałam, już teraz jest bez większego problemu dostępna w większości dużych księgarni. Często trafiałam też na ceny promocyjne w przedsprzedaży, więc warto się rozejrzeć. Cena regularna książki to 36,90 zł.

Sekrety Urody Babuszki. Słowiański elementarz pielęgnacji recenzja blog

"Sekrety urody babuszki" zostały podzielone na piętnaście rozdziałów, a tuż za ich spisem znajdziemy spis niezbędników urody babuszki, które znajdziemy w książce. Podział książki na pielęgnację poszczególnych części ciała, domowe spa, depilację czy przygotowanie przed wielkim dniem, bardzo ułatwia wracanie do przepisów, które nas zainteresowały. A tych można w tej pozycji znaleźć naprawdę sporo. 

Autorka w bardzo przystępny sposób przekazuje wiedzę, którą przekazała jej babcia. Nie znajdziemy tu wyłącznie suchych faktów przeplecionych przepisami. Raisa dzieli się z nami swoimi doświadczeniami, wspomnieniami z domu jej babuszki, spostrzeżeniami klientek swojego salonu, na których również używa przepisów zawartych w książce. I również właśnie za ten przyjazny ton, którym autorka przekazuje nam wiedzę, bardzo polubiłam tę pozycję.

Również samo wydanie zasługuje na plus. Książka utrzymana jest w bardzo naturalnej, pełnej kwiatów i ziół szacie graficznej, która jak najbardziej oddaje jej zawartość, a dość duża czcionka ułatwia czytanie.

Sekrety Urody Babuszki. Słowiański elementarz pielęgnacji recenzja blog

Kolejnym plusem jest prostota proponowanych w książce przepisów. Wiem, że wiele osób rezygnuje z własnoręcznie robionych kosmetyków, bo to jednak zabiera trochę czasu, którego tak często nam brakuje. Można też odnieść wrażenie, że przygotowanie domowych produktów, może trwać o wiele dłużej, niż jest to w rzeczywistości. 

Przepisy zawarte w tej pozycji są nie tylko bardzo proste i nie wymagające wielu składników, ale do tego przy każdym z nich znajdziemy podany orientacyjny czas na przygotowanie. Większość propozycji to kwestia dwóch albo trzech składników, a większość z nich to produkty, które znajdziemy w kuchni albo każdym sklepie. Mleko, jajka, jogurty, owoce i warzywa, oleje. Myślę, że nie jedną osobę ta książka przekona, że naturalna pielęgnacja jest nie tylko prosta, szybka i tania, ale również naprawdę skuteczna.
Autorka zdradzi między innymi świetny wpływ czosnku na cerę z niedoskonałościami, przepis na domowy balsam brązujący, olejek i krem do golenia, sposoby na domowe balsamy do ust, okłady i maseczki pod oczy, olejki zapachowe, mnóstwo maseczek do różnych typów cery i wiele, wiele innych.

Ta pozycja na pewno będzie świetna dla osób, które chcą rozpocząć swoją przygodę z naturalnymi i domowymi kosmetykami. Wiedza i porady zawarte w książce dadzą porządne podstawy i naprawdę masę przepisów godnych wypróbowania. Jednak jeśli już interesujecie się naturalną pielęgnacją, a domowe przepisy nie są wam obce, wiele z sekretów babuszki możecie już bardzo dobrze znać i stosować od dawna.
Nie mniej jednak mi bardzo spodobał się taki zbiór, nawet jeśli nie wszystko jest dla mnie nowością. Znalazłam dla siebie całkiem sporo przepisów, których nie znałam i na pewno już niedługo wypróbuje, a także równie wiele tych, które znałam w nieco innej formie i teraz będę mogła je bardziej modyfikować.
Zgodnie z tytułem pozycja jest prawdziwym elementarzem naturalnej pielęgnacji i jeśli interesujecie się tym tematem, na pewno warto po nią sięgnąć.

Sekrety Urody Babuszki. Słowiański elementarz pielęgnacji recenzja blog

Warto również pamiętać o tym, że nawet najbardziej naturalne składniki, które możemy znaleźć we własnej kuchni czy najbliższym sklepie, mogą uczulać i powodować podrażnienia nie gorzej niż gotowe kosmetyki, które znajdziemy w drogeriach. Jeśli nie jesteście pewne jakiegoś składnika, zawsze warto poświęcić kilka dodatkowych minut i zrobić próbę uczuleniową albo nieco zmodyfikować przepis. To co świetnie będzie sprawdzać się u innych, niekoniecznie musi działać równie dobrze na nas. Obserwujcie swoją skórę, zwracajcie uwagę na to jak reaguje przy stosowaniu konkretnych składników i dobierajcie pielęgnację zgodną z waszymi potrzebami. Ja na pewno z kilku przepisów zrezygnuje albo zmodyfikuje je odpowiednio do mojej cery. 

Nie jestem na przykład do końca przekonana do używania majonezu. Jestem pewna, że babuszka autorki robiła go sama i taki rzeczywiście może działać cuda. To w końcu głównie żółtka i olej. Ten sklepowy często składem nie grzeszy, choć też może działać. Ja jednak na jego wykorzystanie poczekam, aż znajdę czas też na to, żeby majonez przygotować w domu. 
Tak samo trochę bałabym się nakładać na twarz czysty sok z ananasa bez przynajmniej lekkiego rozcieńczenia. Omijałabym też stosowanie wódki jako konserwantu. I na pewno nie zdecyduję się na maseczki z marchewką na twarz, bo aż za dobrze pamiętam jeden taki nastoletni eksperyment i piękną pomarańczkę jaką się stałam. A i musztarda nie dla mnie, bo choć do jedzenia lubię, tak podejrzewam, że ciężko byłoby znosić jej zapach na skórze.

Sekrety Urody Babuszki. Słowiański elementarz pielęgnacji recenzja blog

Jednak przy domowych kosmetykach najlepsze jest właśnie to, że możemy się nimi bawić, kombinować i do woli ulepszać. "Sekrety urody babuszki" dadzą nam porządną dawkę wiedzy i podstaw dotyczących naturalnych składników pielęgnacyjnych. To czy wykorzystamy przepisy w oryginalnej wersji, czy będą bazą do wielu kolejnych, zależy już tylko od nas.

A Wy lubicie wykorzystywać naturalne sposoby do dbania o urodę? Jakie są Wasze ulubione składniki domowych kosmetyków? ;)


BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z NOWYMI POSTAMI!

                        



INSTAGRAM @MISSLILITH

Copyright © 2017 Miss Lilith