5 x nie - czyli pięć kosmetyków, na których się zawiodłam

by - 13:48:00

Na szczęście już od dawna bardzo rzadko trafiają mi się kosmetyki, które z czystym sumieniem mogłabym nazwać bublami. Ale zdarzają się produkty, które nie do końca spełniają moje oczekiwania. I dziś chciałam Wam pokazać pięć produktów, na których się zawiodłam

Rimmel Volume Colourist, Lirene Shiny Touch rozświetlacz, Revlon Nearly Naked, Bell Look Now HD Powder, Manhattan Eyemazing


Rimmel Volume Colourist, Lirene Shiny Touch rozświetlacz, Revlon Nearly Naked, Bell Look Now HD Powder, Manhattan Eyemazing

Revlon, Nearly Naked

Ten podkład pokazywałam już w ostatnim poście z nowościami kosmetycznymi i już wtedy pisałam, że raczej się nie polubimy. 
Plus za to, że odcień jest jasny. Gdyby tylko nie robił się na twarzy tak strasznie różowy, z samego koloru byłabym zadowolona. Natomiast już pomijając kwestię dobrania koloru, starałam się dawać mu szansę, żeby sprawdzić jak będzie się zachowywać na twarzy i gdyby był w porządku, najwyżej szukać innego koloru. Ale to jak ten podkład wygląda na mojej skórze jest straszne. Niezależnie od tego jakiego kremu użyję, jaką bazę nałożę, czym go przypudruję, najwyżej po dwóch godzinach noszenia podkreśla rozszerzone pory skóry, o których wcześniej nie miałam nawet pojęcia. Nie mam też tłustej skóry, a Nearly Naked sprawia, że po godzinie tak właśnie wygląda. I dlatego z tej piątki to produkt, który sprawdził się u mnie zdecydowanie najgorzej.


Rimmel Volume Colourist, Lirene Shiny Touch rozświetlacz, Revlon Nearly Naked, Bell Look Now HD Powder, Manhattan Eyemazing

Rimmel, Volume Colourist 

To naprawdę fajny tusz. Prosta i klasyczna szczoteczka daje na rzęsach efekt, który mi się bardzo podobał. Byłam pewna, że się polubimy, dopóki nie wyszłam w nim podczas bardzo delikatnej mżawki. Nie jestem w stanie sobie przypomnieć, kiedy ostatnio wróciłam z taką pandą pod oczami. A nawet nie byłam wtedy dużo na zewnątrz. Trzy metry z domu do samochodu, kolejne trzy z samochodu do sklepu i z powrotem, a efekt jakbym co najmniej wróciła z wizyty na basenie. 
Wiem, że nie jest to maskara wodoodporna, ale bez przesady. Dawałam jej jeszcze kilka szans i zawsze przy każdej najmniejszej wilgoci działa się tragedia. Plus za efekt i dobrze pierwsze wrażenie, ogromny minus za trwałość.

Rimmel Volume Colourist, Lirene Shiny Touch rozświetlacz, Revlon Nearly Naked, Bell Look Now HD Powder, Manhattan Eyemazing

Manhattan, Eyemazing Eyeshadow Pen

Piękne odcienie, słabe efekty. Robiąc swatche, wyglądają naprawdę fajnie, ale schody zaczynają się przy nakładaniu na powiekę. Pigmentacja znika, nierównomiernie się rozprowadzają i naprawdę ciężko nimi uzyskać fajny efekt. Jako baza pod inne cienie również się nie sprawdzają. Ale za to mam jeszcze biały, perłowy odcień i on wypada bardzo dobrze, więc najwyraźniej wszystko zależy na jaki kolor się trafi.

Rimmel Volume Colourist, Lirene Shiny Touch rozświetlacz, Revlon Nearly Naked, Bell Look Now HD Powder, Manhattan Eyemazing

Lirene, Shiny Touch, Mineralny rozświetlacz

Pamiętam jak kusił mnie ten rozświetlasz zanim go kupiłam. Przyciągające wzrok tłoczenia i ciekawy wygląd, wydawały się zachęcające. Szkoda tylko, że na twarzy już nie daje takiego efektu. Znowu swatche wyglądają pięknie, ale na skórze.. rozświetlenie jest bardzo delikatne i to nawet by mi bardzo na co dzień nie przeszkadzało, gdyby nie to, że znika z twarzy momentalnie. Na dodatek ma całkiem spore drobinki i maksymalnie po godzinie tylko one utrzymują się na skórze. Nie jest zły, może się podobać, ale moich oczekiwań kompletnie nie spełnił. A szkoda, bo sam odcień na naprawdę piękny.

Rimmel Volume Colourist, Lirene Shiny Touch rozświetlacz, Revlon Nearly Naked, Bell Look Now HD Powder, Manhattan Eyemazing

Bell, Look Now! HD Powder

Byłam ciekawa tego produktu dłuższy czas. Wiele się po nim co prawda nie spodziewałam, ale w rezultacie wypadł gorzej niż sądziłam. Matuje naprawdę nieźle, ale daje przy tym tak bardzo pudrowe i płaskie wykończenie, że nie mogłam się z nim polubić. Do tego lekko bieli twarz i trzeba uważać przy nakładaniu. Może bardziej tłuste cery będą z niego zadowolone, ale dla mnie niestety jest na nie.

Rimmel Volume Colourist, Lirene Shiny Touch rozświetlacz, Revlon Nearly Naked, Bell Look Now HD Powder, Manhattan Eyemazing

Jak wspominałam na początku, bublami tych kosmetyków nie nazwę, każdy ma jakieś swoje mniejsze czy większe plusy, ale moich oczekiwań niestety nie spełniły.

A Wy znacie produkty z tej piątki? Może u Was sprawdziły się lepiej niż w moim przypadku?

Podobne posty

0 komentarze

Zabrania się kopiowania, powielania lub jakiegokolwiek innego wykorzystywania w całości lub we fragmentach jakichkolwiek informacji lub zdjęć z bloga www.misslilith.pl bez mojej wiedzy i zgody (podstawa prawna: Dz. U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 nr 43 poz. 170).