15:54:00

Nowa, morska linia Le Petit Marseillais - Pielęgnujący krem do mycia i Balsam do ciała

Niedługo przed świętami zaskoczył mnie kurier. Marka Le Petit Marseillais postanowiła zrobić wybranym ambasadorkom mały prezent i wysyłała kosmetyki z ich najnowszej linii Morska Pielęgnacja. Paczka bardzo miła, bo ta seria kusiła mnie odkąd zobaczyłam pierwsze zdjęcia na ich stronie, a wtedy w wielu drogeriach nie było po nich nawet śladu. W przesyłce znalazły się dwa kosmetyki. Pielęgnujący krem do mycia Nawilżanie i Balsam do ciała Odżywianie. Jeśli jesteście ciekawe jak się sprawdzają, zapraszam dalej ;)

Le Petit Marseillais Morska Pielęgnacja.


Pielęgnujący krem do mycia Nawilżanie

Le Petit Marseillais Morska Pielęgnacja.

Od producenta:

Le Petit Marseillais zaprasza Cię na zmysłowy rytuał morskiej pielęgnacji. Odkryj dobroczynne działanie składników pochodzenia naturalnego zamkniętych w Pielęgnującym Kremie do mycia Le Petit Marseillais!

Algi z Morza Śródziemnego: prawdziwy skarb z głębi Morza Śródziemnego, od zawsze wykorzystywany w zabiegach pielęgnacyjnych.
Białą glinka: zawarta w naszym Kremie do mycia biała glinka pochodzi z Francji. Jest to podstawowy składnik wielu kosmetyków pielęgnujących.

Kremowa konsystencja kosmetyku do mycia sprawia, że skóra po prysznicu pozostaje miękka, nawilżona i otulona świeżością bryzy morskiej.


Skład: Aqua, Ammonium Lauryl Sulfate, Glycerin, Cocamidoporpyl Betaine, Ulva Lactuca Extract, Polyquaternium-7, Sodium Lauryl Sulfate, Kaolin, Styrene/ Acrylates Copolymer, Acrylates Copolymer, Sodium Chloride, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum

Le Petit Marseillais Morska Pielęgnacja.

Balsam do ciała Odżywanie - Bardzo sucha skóra

Le Petit Marseillais Morska Pielęgnacja.



Od producenta:



Le Petit Marseillais zaprasza Cię na zmysłowy rytuał morskiej pielęgnacji. Odkryj dobroczynne działanie składników zamkniętych w Odżywczym balsamie do ciała Le Petit Marseillais do bardzo suchej skóry.

Algi z morza Śródziemnego: Prawdziwy skarb z głębi Morza Śródziemnego, od zawsze wykorzystywany w zabiegach pielęgnacyjnych.
Oligoelementy: dobroczynna kombinacja składników aktywnych z dna morza, soli mineralnych i magnezu. 

Bogata konsystencja balsamu szybko wchłania się w skórę, nie pozostawiając tłustej warstwy.
Skóra pozostaje intensywnie nawilżona, odżywiona i otulona świeżością bryzy morskiej aż do 24h.


Skład: Aqua, Paraffinum Liquidum, Glicerin, Butyrospermum Parkii Butter, Maris Aqua, Laminaria Digitala Extract, Ulva Lactuca Extrakt, Cera Alba, Cetearyl Alcohol, Caprylyl Glycol, Hydrogenated Palm Glycerides, Potassium Cetyl Phosphate, p-Anisic Chloride, Sodium Chloride, Sodium Hydroxide, Citric Acid, Chlorphensin, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum.


Le Petit Marseillais Morska Pielęgnacja.

W skład najnowszej linii kosmetyków Le Petit Marseillais Morska Pielęgnacja wchodzą cztery produkty. Dwa kosmetyki pod prysznic: Pielęgnujący krem do mycia Nawilżanie i Pielęgnujący żel do mycia Odświeżenie, oraz dwa kosmetyki do ciała: Balsam do bardzo suchej skóry Odżywianie i Mleczko do skóry suchej Nawilżanie. 

Jak już wspominałam na samym początku, seria od razu wpadła mi w oko. Przyznaję, że głównie ze względu na kolor opakowań, a nie dodatek morskich składników. Nic nie poradzę, jestem wzrokowcem i ładne opakowania zawsze przyciągają moją uwagę, a kolor morskiej linii podoba mi się strasznie. 

Obawiałam się tylko nieco zapachu tej serii. Nie wiem jak wam, ale mi wszelkiego rodzaju morskie zapachy kojarzą się bardziej z odświeżaczami do łazienek, a nie z kosmetykami i zdarzyło mi się już trafić na takie, które pachniały właśnie w ten sposób. Ale nie w tym przypadku. 
Morska Pielęgnacja w tej chwili ląduje u mnie na samym szczycie zapachów marki Le Petit Marseillais. O ile w przypadku innych serii wśród innych marek można znaleźć podobne nuty zapachowe, tak tutaj pierwszy raz spotkałam się z takim zapachem i spodobał mi się strasznie.
Bez wątpienia kojarzy się z morską bryzą, można w nim wyczuć delikatnie słone nuty, przywodzące na myśl morską wodę. Zapach jest świeży, ale w zupełnie inny sposób niż na przykład cytrusowe nuty, po które zimą nie mam ochoty sięgać. Mi kojarzy się z mokrą od słonej wody skórą, podczas wieczornego siedzenia na piasku nad jakimś ciepłym morzem. Ale to raczej mnie ponosi wyobraźnia i tęsknota za wakacjami ;)

Le Petit Marseillais Morska Pielęgnacja.

Działanie tych dwóch produktów mnie nie zaskoczyło. Lubię kosmetyki Le Petit Marseillais, często po nie sięgam, zwłaszcza po te kremy do mycia ciała i zawsze sprawdzają się u mnie dobrze. Zresztą od produktu do mycia nie oczekuję niczego więcej poza tym, żeby dobrze oczyszczał skórę, nie wysuszał jej i ładnie pachniał. Pielęgnujący krem do mycia z morskiej serii wszystkie te oczekiwania spełnia i na pewno jeszcze nie raz po niego sięgnę. W przypadku produktu tego typu nie należy się spodziewać szczególnego nawilżenia, ale skóra po użyciu jest przyjemna i miękka, a to mi już w zupełności wystarcza. 

Za to balsam do ciała Odżywianie działa bardzo podobnie do nawilżającego mleczka do ciała Odżywianie z masłem shea, słodkim migdałem i olejkiem arganowym, do którego recenzji wrzucę wam link niżej. 
Zimą moja skóra bardzo szybko wysycha, suche powietrze i ogrzewanie zdecydowanie jej nie służy, ale jednocześnie dość łatwo daje się doprowadzić do porządku. I ten balsam bardzo dobrze sobie z tym radzi. Lekka konsystencja bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia na skórze żadnej tłustej warstwy, co jest dla mnie bardzo ważne zwłaszcza podczas porannej pielęgnacji. Jestem kompletnym, balsamowym leniwcem, ciężko mi się zmusić do ich stosowania, więc każdy kosmetyk, któremu nie będę musiała poświęcić zbyt wiele czasu i uwagi, jest u mnie mile widziany. I oczywiście zapach ma bardzo duży wpływ na to, że jeszcze chętniej sięgam po ten kosmetyk.

Balsam z morskiej linii, choć jest bardzo lekki, nawilża dobrze, chociaż oczywiście na większe i bardziej trwałe efekty trzeba trochę poczekać. Na początku nawilżenie jest u mnie w porządku do kąpieli i kolejnego użycia, ale po odstawieniu go na dzień czy dwa skóra szybko wraca do swojego poprzedniego stanu. Po kilkunastu dniach regularnego stosowania jest już w o wiele lepszej kondycji i nie muszę się bać nadmiernego wysuszenia jeśli nie będzie mi się chciało balsamować przez jakiś czas. Choć tutaj też raczej nie ma zaskoczenia, bo żaden kosmetyk przecież nie sprawi, że po jednym użyciu skóra zostanie tak naprawdę nawilżona i zregenerowana. Mimo wszystko jednak nie wydaje mi się, żeby poradził sobie z naprawdę bardzo suchą i problematyczną skórą.





Le Petit Marseillais Morska Pielęgnacja.

Kosmetyki Le Petit Marseillais są dostępne w większości drogerii i w większych marketach, ale szczerze mówiąc morską serię widziałam do tej pory tylko w Rossmannie
Pielęgnujący krem i żel do mycia ciała kosztują 11,99 zł za 250ml, nawilżające mleczko do ciała o pojemności 400 ml 21,99 zł i nie mam pojęcia w jakiej cenie jest ten balsam, na stronie Rossmanna go nie ma, a zapomniałam zerknąć na niego przy ostatnich zakupach, ale podejrzewam, że cena będzie podobna do innych balsamów w tej pojemności czyli około 14-16 złotych

Widziałam też, że w tej chwili jest przeceniony zestaw z mleczkiem 250ml i kremem do mycia za jedyne 11,99 zł, więc jeśli gdzieś jeszcze znajdziecie, to na pewno fajna okazja do tego, żeby przetestować sobie te kosmetyki w naprawdę dobrej cenie. 

Le Petit Marseillais Morska Pielęgnacja.

A wy miałyście już okazję wypróbować najnowszą linię Le Petit Marseillais Morska Pielęgnacja? Co myślicie o kosmetykach tej marki?



INSTAGRAM @MISSLILITH

Copyright © 2017 Miss Lilith