17:34:00

Bielenda Rose Care - Kojąca woda różana 3w1

Powtórzę to już kolejny raz, ale nowości Bielendy naprawdę mnie zaskakują. W ubiegłym roku przetestowałam sporo produktów i do każdego mogłabym chętnie wracać. Jedną z ostatnich nowości marki jest seria Rose Care i dziś chciałam wam trochę więcej powiedzieć o produkcie, który w pełni zasłużenie trafił nawet do ulubieńców roku 2016. Jeśli jesteście ciekawi dlaczego kojąca woda różana 3w1 tak bardzo mi się spodobała, zapraszam do czytania ;)  

Woda różana Bielenda.




Od producenta:

Kojąca woda różana 3w1 łagodnie ale skutecznie oczyszcza i odświeża skórę, błyskawicznie usuwa makijaż, pozostałe zabrudzenia i nadmiar sebum, nie roznosząc ich po twarzy. Tonizuje, łagodzi, zapewnia skórze miękkość i uczucie komfortu.

Preparat przeznaczony jest do codziennego oczyszczania i pielęgnacji skóry wrażliwej. Pozwala uniknąć przesuszenia skóry już w fazie demakijażu. Jest delikatny i łagodny nawet dla wrażliwych oczu.

Działanie:
Podstawowym aktywnym składnikiem płynu są micele, które łącząc się zarówno ze związkami tłuszczowymi, jak i wodą, dzięki czemu wychwytują wszelkie typy brudu i zanieczyszczeń z powierzchni skóry. To idealny sposób na dokładne oczyszczenie skórę i jednoczesne zminimalizowane ryzyka podrażnień. Wzbogacenie formuły płynu o, WODĘ RÓŻANĄ, KWAS HIALURONOWY i KOMPLEKS o działaniu ANTI-OX i ANTI-POLLUTION, podnosi jakość pielęgnacyjną produktu, dostarcza skórze ważnych i łatwo przyswajalnych składników mineralnych oraz poprawia kondycję skóry.

Woda różana Bielenda.

Skład: Aqua (Water), Rosa Damascena Flower Water, PEG-6 Caprylic/ Capric Glycerides, Panthenol, Niacinamide, Calcium Pantothenate, Sodium Ascorbyl Phosphate, Tocopheryl Acetate, Pyridoxine Hydrochloride, Glycerin, Hydrolyzed Glycosaminoglycans, Hyaluronic Acid, Sorbitol, Gluconolactone, Maltodextrin, Amylodextrin, Silica, Calcium Gluconate, Disodium EDTA, Cetrimonium Bromide, Sodium Benzoate, Parfum (Fragrance), Benzyl Salicylate, Limonene.

Woda różana Bielenda.

Producent obiecuje nam dużo i sama szczerze mówiąc nie do końca we wszystko wierzyłam. Kupowałam produkt z myślą o tym, że będę go używać rano jako tonik do delikatnego oczyszczenia i odświeżenia skóry, ale jakoś nie brałam pod uwagę tego, że faktycznie może się też sprawdzić do wieczornej pielęgnacji i zmywania makijażu. Jak bardzo się myliłam... 

Woda różana genialnie radzi sobie nawet z mocniejszym makijażem. Tak jak zapewnia producent, oczyszcza bardzo skutecznie, ale jednocześnie delikatnie. Jeden duży wacik spokojnie wystarcza mi na zmycie codziennego makijażu oczu i twarzy, drugi zbiera już same drobne pozostałości i całkowicie oczyszcza skórę.
Płyny do demakijażu często podrażniają mi oczy, powodując pieczenie i szczypanie, a tu nie ma o tym mowy. Nie ma też mowy o pocieraniu wrażliwej okolicy oczu przy demakijażu. Po krótkim przyłożeniu wacika do oka wszystko ładnie schodzi i nie roznosi się po całej twarzy. Do tego po użyciu skóra wokół oczu jest tak przyjemna i miękka, że aż chce się go używać. 




Woda różana Bielenda.

Poza dokładnym usuwaniem makijażu, woda różana ma też tonizować i pielęgnować skórę. Z tym też nie mogę się nie zgodzić. Bardzo przyjemnie odświeża skórę. Pozostawia ją miękką i daje uczucie delikatnego nawilżenia. Świetnie sprawdza się po mocno oczyszczających maseczkach i peelingach, żeby złagodzić cerę i ewentualne jej ściągnięcie. Nie zostawia też na skórze żadnej nieprzyjemnej warstwy, nie klei się i bardzo szybko się wchłania.

Więcej tak naprawdę nie potrzebuję i nie oczekuję od tego typu produktu. Dla mnie wszystkie obietnice producenta zostały spełnione i choćbym chciała, to nie za bardzo miałabym się do czego przyczepić. Opakowanie ma miłą dla oka szatę graficzną, cena za 200 ml produktu też jest dla mnie bardzo w porządku, wydajność przy używaniu go dwa razy dziennie też jest dobra. Minusów nie widzę. 




Woda różana Bielenda.

W tej chwili mam już drugie opakowanie i na ten moment to mój ulubiony tonik i płyn do demakijażu. Na trochę go odstawię, bo chcę przetestować ostatnią nowość marki i multiwitaminową esencję, ale do wody różanej na pewno jeszcze chętnie będę wracać. Różany olejek do mycia twarzy z tej serii również sprawdził się u mnie świetnie, więc prędzej czy później na pewno wypróbuję też krem, serum i olejek. Często widzę je też na przecenie w Rossmannie, więc na dodatek można je upolować w naprawdę fajnych cenach. 

A wy znacie już linię Rose Care i kojącą wodę różaną? ;)

INSTAGRAM @MISSLILITH

Copyright © 2017 Miss Lilith