17:52:00

Świąteczny manicure


Jak tam idą wasze przygotowania do świąt? Ja już nie wiem w co ręce włożyć, ale w nocy musiałam znaleźć chwilę na świąteczny manicure, więc zapraszam zobaczyć co mi z tego wyszło ;)


Świąteczny manicure. Czerwono złote paznokcie. Misie na paznokciach.


Świąteczny manicure. Czerwono złote paznokcie. Misie na paznokciach.


Do paznokci mam i miałam zawsze dwie lewe ręce, zwłaszcza do bardziej skomplikowanych zdobień i nawet nie wspominając o malowaniu czegokolwiek, więc wyszło jak wyszło, ale strasznie mnie naszła ochota na takie świąteczne misiaczki. Przez ostatni tydzień co prawda planowałam coś bardziej eleganckiego w połączeniu klasycznej czerwieni i złota, jednak nocna chęć eksperymentowania wygrała z prostym mani.

Choć podchodziłam do malowania z myślą, że pewnie będę musiała wszystko wyjść, efekt nawet mi się podoba. Z daleka prawie nie widać nieudolności w malowaniu misiaków ;) I może już stara jestem, powinnam postawić na coś innego, ale te misie wydają mi się strasznie urocze :)

Czerwień to hybryda Semilac My Love. Piękna, klasyczna, z bardzo delikatnymi drobinkami. Rzadko noszę czerwone paznokcie, ale ten kolor jest po prostu idealny na święta. Problem pojawił się przy złocie, bo hybrydy takiej nie mam. Posiałam też gdzieś złoty pyłek, nawet zwykłego brokatu nie znalazłam. Padło na klasyczny lakier Golden Rose połączony z hybrydową bazą i topem. Ciekawa jestem jak wypadnie takie połączenie, oby tylko wytrzymało całe święta i już będę zadowolona.

Misiaczki powstały przy użyciu hybryd Bling z AliExpress, o których krótko pisałam wam już przy okazji marmurkowego manicure. Przy zdobieniu sprawdziły się dobrze, jednak w trakcie malowania, zamarzyły mi się akrylowe farbki do zdobień. I jakieś porządne pędzelki, które pozwolą na lepszą kontrolę nad szczegółami. 

Jednak wbrew pozorom i temu co sama myślałam o misiach, oglądając od lat ich zdjęcia na paznokciach w internecie, wcale nie było tak trudno i nie trwało to tak długo jak sądziłam. Oczywiście na pierwszy raz idealnie nie jest, ale przy moim antytalencie do zdobień jestem zadowolona. Też nie każda z nas jest artystką manicurzystą i jakoś radzić sobie trzeba ;) Cały miś to wyłącznie szara baza, a dalej zabawa szczegółami. Całość zajęła mi może dwadzieścia minut dłużej, niż przy zwykłym malowaniu. 


Świąteczny manicure. Czerwono złote paznokcie. Misie na paznokciach.


Świąteczny manicure. Czerwono złote paznokcie. Misie na paznokciach.

Świąteczny manicure. Czerwono złote paznokcie. Misie na paznokciach.

Jak zwykle przy robieniu i obrabianiu zdjęć paznokci, obiecuję sobie, że w końcu nauczę się robić dobre i wyraźne. Mam kolejne postanowienie noworoczne i wam też obiecuję, że w końcu zobaczycie porządne zdjęcia nie tylko paznokci. 

Przez kolejne dni pewnie nie pojawi się żaden post, więc korzystając z okazji już teraz chciałam wam wszystkim życzyć wesołych świąt, spędzonych w gronie najbliższych <3

A wam podobają się takie misiaczki? Jak wygląda wasz świąteczny manicure? Robiłyście coś specjalnego czy postawiłyście na zawsze piękną klasykę?


BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z NOWYMI POSTAMI!

                        



INSTAGRAM @MISSLILITH

Copyright © 2017 Miss Lilith