16:08:00

Afeleia/Gennolab - Alligator Tears, Maseczki z aligatora od WOW Cosme

Olej z krokodyla, wyciąg z fasolki mung, wąkrota azjatycka, ekstrakt z herbaty chińskiej, wyciąg z kawioru, wyciąg z korzenia piwonii chińskiej, wyciąg z łupiny kasztana japońskiego i ekstrakt z nasion sezamu indyjskiego, to tylko bardzo nieliczna część składników aktywnych koreańskich maseczek w płachcie Alligator Tears od WOW Cosme, które chcę wam dziś pokazać. Jeśli jesteście ciekawe jak niezwykłe składy sprawdzają się w praktyce, zapraszam dalej.

Afeleia/Gennolab - Alligator Tears, Maseczki z aligatora od WOW Cosme


Nie od dziś wiadomo, że uwielbiam koreańskie maseczki w płachcie. Każde kolejne coraz bardziej przekonują mnie do tego, że nie mają sobie równych, a ich działanie zachwyca za każdym razem. Z tymi nie było inaczej i dlatego mogłyście je zobaczyć już w moich ostatnich ulubieńcach miesiąca. 

Możliwość przetestowania masek, dostałam od sklepu WOW Cosme, który w swoim asortymencie ma kilka linii koreańskich kosmetyków pielęgnacyjnych. Jedną z nich jest seria produktów z olejem z krokodyla i bez wachania sięgnęłam właśnie po maseczki Alligator Tears. Co tu dużo mówić, maseczki z aligatora skusiły i zaciekawiły mnie od razu. Nie tylko mają piękne opakowania, ale już samo to "z aligatora" nie pozwalało mi przejść obok nich obojętnie.

A dlaczego z aligatora? Każda maseczka ma w swoim składzie poza całą masą innych składników aktywnych, olej z krokodyla. Z tym olejem spotkałam się pierwszy raz i myślę, że większość z was również. Ten składnik zdecydowanie nie jest u nas popularny. Informacji o nim jest jak na lekarstwo i musiałam szukać głównie na anglojęzycznych stronach, żeby dowiedzieć się dla was o nim nieco więcej. 

Olej z krokodyla, choć u nas tak mało znany, w pewnym częściach świata był stosowany już od setek jak nie tysięcy lat w celach medycznych i pielęgnacyjnych. Podobno już w starożytnym Egipcie Kleopatra używała go do pięlęgnacji, ale to traktujcie raczej jako zwykłą ciekawostkę. Za to z faktów wiadomo, że olej z krokodyla jest bardzo bogaty między innymi w szereg rzadkich kwasów tłuszczowych, kwasów omega 3, 6 i 9, witaminę A i E, kwas linolowy, oleinowy i antyoksydanty. Jest łatwo wchłanialny przez skórę i z powodzeniem stosuje się go przy leczeniu ran, egzem, trądziku, w celu poprawy struktury skóry i niwelowania blizn. 

Olej, który dopiero stosunkowo niedawno został szerzej doceniony, wcześniej był po prostu wyrzucany jako produkt uboczny, a jak widać ma naprawdę szerokie zastosowanie również w kosmetyce. Ale poza nim maseczki, które wam dziś pokażę, mają w sobie jeszcze ogrom innych składników, więc zapraszam dalej.

Afeleia/Gennolab - Alligator Tears, Maseczki z aligatora od WOW Cosme

Alligator Tears, Maseczka z aligatora Kojąco - Oczyszczająca


Od producenta:
Jest to rodzaj maseczki żelowej z naturalnej celulozy pełnej składników odżywczych i nawilżających. Zawiera sześć rodzajów wyciągów z orientalnych ziół i 10 różnych rodzajów opatentowanych składników aktywnych, a także wyciąg z łupiny kasztanowca i roztwór z kamelii. Obecność kamelii pomaga utrzymać czystą i odświeżoną skórę. Maseczka bogata jest w garbniki roślinne i naturalne, dzięki którym skóra jest wolna od podrażnień.

Składniki aktywne:
Betaina, wyciąg z korzenia lukrecji, oczar wirginijski, wyciąg z nasion fasolki mung, olej z krokodyla, wyciąg z gruszki, wyciąg z korzenia Cimicifuga Dahurica, wyciąg z kokosa, wyciąg z krwiściągu lekarskiego, borówka amerykańska, wąkotra azjatycka, ekstrakt z grzybów Phellinus Linteus, wyciąg z huby brzozowej, ekstrakt z liści herbaty chińskiej, wyciąg z łupiny kasztana japońskiego.


Afeleia/Gennolab - Alligator Tears, Maseczki z aligatora od WOW Cosme
Afeleia/Gennolab - Alligator Tears, Maseczki z aligatora od WOW Cosme

Alligator Tears, Maseczka z aligatora Wyrównująca koloryt


Od producenta:
Jest to rodzaj maseczki żelowej z naturalnej celulozy pełnej składników odżywczych i nawilżających. Zawarty w niej kompleks witamin zapewnia witalność i energię skórze. Efektywnie wygładza zmarszczki. Olej z aligatora, wyciąg z ikry i multiwitaminy czynią ją niezwykle efektywną w przywracaniu jednolitego kolorytu skórze.

Składniki aktywne:
Wyciąg z korzenia Cimicifuga Dahurica, wyciąg z kokosa, wyciąg z kawioru, wyciąg z gruszki, wyciąg z krwiściągu lekarskiego, wyciąg z wąkrotki azjatyckiej, borówka amerykańska, ekstrakt z grzybów Phellinus Linteus, wyciąg z huby brzozowej, olej z krokodyla 3%, ekstrakt z liści herbaty chińskiej, wyciąg z łupiny kasztana japońskiego.


Afeleia/Gennolab - Alligator Tears, Maseczki z aligatora od WOW Cosme

Afeleia/Gennolab - Alligator Tears, Maseczki z aligatora od WOW Cosme

Alligator Tears, Maseczka z aligatora Nawilżająca


Od producenta:
Maseczka żelowa z miękkiego, naturalnego materiału, pełna składników odżywczych i nawilżających. Ekstrakty poliphenoli i witamin, wydobyte między innymi ze świeżych gruszek, zapobiegają przesuszaniu się skóry. Nawilżona skóra staje się gładsza, bardziej sprężysta i ma młodzieńczy wygląd. Maska zawiera sześć rodzajów wyciągów z ziół orientalnych i 10 różnych rodzajów opatentowanych składników aktywnych.

Składniki aktywne:
Olej z krokodyla 3%, ekstrakt z miodu, wyciąg z korzenia Cimicifuga Dahurica, wyciąg z kawioru, wyciąg z gruszki, wyciąg z krwiściągu lekarskiego, wyciąg z wąkrotki azjatyckiej, borówka amerykańska, ekstrakt z grzybów Phellinus Linteus, wyciąg z huby brzozowej, wyciąg z korzenia lukrecji, wyciąg z korzenia rdestu wielokwiatowego, ekstrakt z nasion sezamu indyjskiego, wyciąg z korzenia arcydzięgla olbrzymiego, wyciąg z kory morwy białej, wyciąg z korzenia piwonii chińskiej, wyciąg z korzenia perełkowca wąskolistnego, wyciąg z korzenia tarczycy bajkalskiej, wyciąg z łupiny kasztana japońskiego, masło shea, hydrolizat kolagenu, kofeina.

Afeleia/Gennolab - Alligator Tears, Maseczki z aligatora od WOW Cosme

Afeleia/Gennolab - Alligator Tears, Maseczki z aligatora od WOW Cosme

Afeleia/Gennolab - Alligator Tears, Maseczki z aligatora od WOW Cosme

Z azjatyckimi kosmetykami jest jeden mały problem. Na opakowaniach nie zawsze możemy znaleźć tekst w języku angielskim, a w naszych sklepach, które te kosmetyki sprowadzają, często też nie ma zbyt wielu informacji, zwłaszcza w przypadku mniej popularnych marek. 
WOW Cosme zaskoczyło mnie ogromnie i naprawdę pozytywnie. W ich sklepie internetowym znajdziemy nie tylko dokładne informacje o kosmetykach i przetłumaczone na język polski składniki aktywne, ale dodatkowo do każdej zakupionej maski zostaje załączona ogromna ulotka, w której nie tylko możemy znaleźć sam skład, ale i objaśnienia działania wszystkich składników aktywnych. 
W całej prostocie takiego rozwiązania, jest ono po prostu genialne i bardzo pomocne. Nie każda z nas jest specjalistką od składów, ja też nie, tym bardziej, że tu mamy do czynienia z ekstraktami, z którymi się wcześniej nie spotkałam i pewnie długi czas spędziłabym na tym, żeby czegoś się o nich dowiedzieć i wam o nich napisać. 
Ode mnie WOW Cosme dostaje naprawdę duży plus za to rozwiązanie, a wy wyżej po powiększeniu zdjęcia, możecie poczytać o tym jakie działanie na skórę mają poszczególne składniki każdej maseczki. 

Afeleia/Gennolab - Alligator Tears, Maseczki z aligatora od WOW Cosme

Maseczki Alligator Tears są wykonane z delikatnego i przyjemnego, ale jednocześnie trwałego materiału. Dodatkowo zostały złożone na kawałku folii, która zapobiega ich plątaniu i ułatwia rozkładanie przed użyciem. 

Każda z nich jest bardzo mocno nasączona płynem, którego część zostaje w opakowaniu masek. Często zdarza mi się widzieć zwłaszcza w krótkich recenzjach na instagramie, że takie mocne nasączenie masek jest minusem. Kompletnie tego nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem, choć domyślam się, że po pierwszym kontakcie z koreańskimi maskami i porównaniu ich z tymi dostępnymi u nas, które czasami są minimalnie nasączone, może wystąpić lekki szok. Ale przecież to właśnie ten płyn jest bogactwem wszystkich składników, które mają wpływać na naszą skórę. Im więcej tym lepiej. W przypadku tych maseczek, spokojnie mogę szczelnie zamknąć płyn w opakowaniu i wklepać go w skórę jeszcze kolejnego dnia. Nie wiem jak ty, ale ja na dodatkową porcję takich dobroci narzekać nie mogę. 

Dobrze nasączony płat trzyma się też bez problemu na twarzy i dobrze przylega do skóry, co w przypadku tego typu masek jest ważne. Producent zaleca nakładanie ich na około 15-20 minut i w tym przypadku zostałam znów zaskoczona. Zwykle takie maski trzymam około pół godziny, aż nie zaczną wysychać, bo do tego nie można dopuścić. Tutaj trwało to najwyżej te 15 minut, ponieważ moja skóra piła ten płyn jak szalona. Nawet po zdjęciu maski, gdy jeszcze kilka razy przecieram twarz materiałem, żeby dostarczyć jej jeszcze trochę płynu, wchłanianie było bardzo szybkie, więc to już kolejny plus.

Afeleia/Gennolab - Alligator Tears, Maseczki z aligatora od WOW Cosme

Już wiadomo, że maseczki mają genialne składy, są dobrze nasączone, dobrze trzymają się twarzy, a płyn świetnie się wchłania. I po tym po pisałam wcześniej, raczej nie powinno być zaskoczenia jeśli teraz powiem, że to wszystko przekłada się na równie świetne działanie. 

Nie było dla mnie zaskoczeniem, że wyraźne efekty było widać już po chwili od zdjęcia maski i wchłonięciu się resztek płynu. Chociaż każda maseczka ma nieco inne przeznaczenie, to poza drobnymi różnicami wszystkie dają najbardziej widoczny rezultat w postaci niesamowicie nawilżonej, promiennej, gładkiej, jędrnej i przyjemnej w dotyku skóry. Maseczki nałożone nawet po długim i ciężkim dniu, odżywią skórę i dadzą jej porządny zastrzyk energii. Nie tylko krótkotrwałej i widocznej po zdjęciu maseczki. Tak naprawdę ich dobroczynny wpływ ujawnia się kolejnego dnia, gdy po przebudzeniu cera jest wciąż w wyraźnie lepszym stanie niż przed ich użyciem, a efekty u mnie utrzymują się bez problemu nawet do kilku dni. Dzięki temu maski sprawdzą się bardzo dobrze tuż przed wyjściem, gdy chcemy szybko poprawić wygląd cery, bo na dobrze nawilżonej i wygładzonej skórze każdy makijaż utrzyma się i będzie wyglądał lepiej. Ale dzięki rezultatom, które nie utrzymują się wyłącznie do czasu zmycia maski, możemy bardziej trwale poprawić stan cery. Ja tak jak wspominałam wcześniej, lubię używać tego typu masek właśnie po męczącym dniu lub źle przespanych nocach, ponieważ świetnie niwelują wszystkie oznaki zmęczenia.

Poza głównymi efektami stosowania tych trzech masek, reszta delikatnie się różni. I tak czarna wersja oczyszczająco-kojąca najlepiej radzi sobie z dodatkowym zwężeniem porów i lekko złagodziła kilka niewielkich wyprysków. Jednak nie spodziewałabym się po niej szczególnego oczyszczenia, moim zdaniem do tego celu o wiele lepiej sprawdzają się inne maski. Żółta maseczka rzeczywiście delikatnie i nieco lepiej od pozostałych złagodziła przebarwienia, ale też nie liczcie na to, że jednorazowe użycie maseczki z automatu idealnie wyrówna koloryt i usunie każde przebarwienie na skórze. Za to niebieska, nawilżająca wersja, zdecydowanie dała u mnie najdłuższe rezultaty, które opisywałam wyżej. 

Afeleia/Gennolab - Alligator Tears, Maseczki z aligatora od WOW Cosme

Trochę się rozpisałam, ale te maseczki naprawdę zasługują na uwagę. Tak dobrych składów masek dawno nie widziałam i w pełni przekłada się to na ich działanie. Mam nadzieję, że staną się o wiele bardziej popularne, bo przecież koreańskie kosmetyki to nie tylko kilka najbardziej popularnych u nas marek. 

Całą serię Alligator Tears możecie dostać w sklepie internetowym WOW Cosme, do którego was serdecznie zapraszam, bo poza tą trójką mają w swojej ofercie jeszcze wiele ciekawych kosmetyków. 
Cena jednej maseczki to 16 złotych.


Afeleia/Gennolab - Alligator Tears, Maseczki z aligatora od WOW Cosme

Jeśli lubicie koreańskie maseczki, koniecznie sięgnijcie również po te. A jeśli jeszcze nie znacie koreańskich masek, tym bardziej w końcu spróbujcie, bo nie mają sobie równych. Ja wiele lat nie cierpiałam masek w płachcie. Odkąd poznałam te azjatyckie, zostały moimi największymi maseczkowymi ulubieńcami, a ci którzy obserwują mnie na instagramie, pewnie już wiedzą, że od masek wszelkiego rodzaju jestem uzależniona. I te trzy maski z czystym sumieniem mogę wam polecić. 

Dajcie mi koniecznie znać czy już spotkałyście się z tymi maskami i czy stosujecie koreańskie kosmetyki również w swojej pielęgnacji ;)


INSTAGRAM @MISSLILITH

Copyright © 2017 Miss Lilith