16:55:00

Marmurkowy manicure i lakiery hybrydowe Bling z AliExpress


Do zdobień paznokci mam dwie lewe ręce. Dlatego hybrydy są dla mnie bardzo dużym ułatwieniem i o wiele chętniej myśle nad zdobieniami. Lakiery hybrydowe dają o wiele większe pole manewru i pozwalają na dłuższą pracę, bo nie wysychają. Ostatnio zmalowałam delikatne, proste ale jednocześnie moim zdaniem bardzo ciekawe zdobienie. Marmurkowy manicure powstał przy użyciu śmiesznie tanich lakierów Bling z AliExpress i o nich też dziś chciałam wam trochę opowiedzieć.


Marmurkowy manicure


W porównaniu do tradycyjnych lakierów, hybrydy nie są najtańszą opcją. Ceny zwykle zaczynają się od około 25 złotych za pojedynczy lakier, więc zbudowanie kolekcji jednak trochę kosztuje. Dlatego byłam ciekawa czy rzeczywiście cena hybrydy może świadczyć o jej jakości i czy różnica między nimi, a najtańszymi lakierami będzie wyraźnie widoczna. I okazało się, że wcale aż tak wyraźna nie jest. 


Marmurkowy manicure

Już kilka miesięcy temu zamówiłam lakiery Bling z AliExpress. Szarości i bieli używam najczęściej, wiążą się też ze zdobieniem, o którym poczytacie za chwilę, więc dziś to o nich powiem wam trochę więcej, ale na pewno za jakiś czas pojawi się też konkretniejszy post o samych lakierach z Ali.

Jedna hybryda Bling kosztuje około dolara. Za niecałe cztery złote dostajemy 7ml lakieru. Na początku myślałam, że różnica w pojemności między nimi, a znanymi u nas markami jest o wiele większa, bo buteleczki są maleńkie, ale lakiery Semilac mają 8ml pojemności, a NeoNail tylko 6ml, chociaż w obu przypadkach buteleczki są sporo większe od Bling.

Pędzelek jest płaski i niezbyt duży. Jak dla mnie mógłby być nieco większy, ale nie pracuję się nim źle. Trzy pociągnięcia spokojnie wystarczają do pokrycia płytki. Oba lakiery są też dość gęste, ale na paznokciu rozprowadzają się bardzo dobrze. Biel wymaga tylko wcześniejszego zmieszania, żeby kolor był jednolity. W samej aplikacji tak naprawdę nie zauważyłam dużych różnic między tymi, a droższymi lakierami, więc za to pierwszy plus. 

Oba kolory potrzebują trzy do czterech bardzo cieniutkich warstw do pełnego krycia. U mnie są to cztery, ale maksymalnie cienkie warstwy, wręcz rozsmarowywanie na paznokciu jak najcieńszej warstwy lakieru. W przypadku innych lakierów zwykle nakładam trzy warstwy, więc jak dla mnie Bling nie wypada o wiele gorzej. 

Pod i na te lakiery używam bazy i topu Semilac. Nie zauważyłam najmniejszej różnicy w trwałości. Miałam je na paznokciach przez te miesiące kilka razy i za każdym razem trzymały się bez problemu do zmycia. Przy pierwszej próbie biel miałam na paznokciach 23 dni. Jeśli jesteście ciekawi to w starszych zdjęciach na instagramie możecie zobaczyć jak wyglądał po tym czasie. Trzymałam je tak długo jak się dało, żeby mieć pewność co do trwałości i zmyłam tylko dlatego, że odrost był już ogromny. 

Więc tu nasuwa mi się pytanie czy warto przepłacać, skoro w trwałości nie ma najmniejszej różnicy? Z pewnością warto mieć dobrą bazę, która będzie też chronić płytkę paznokcia i dobry top. Ale jeśli sam tani kolor trzyma się z nimi równie dobrze co o wiele droższe lakiery, moim zdaniem jest to fajna opcja, żeby stworzyć sobie nieco większą kolekcję.


Marmurkowy manicure

Marmurkowy manicure


A tu możecie w końcu zobaczyć jak lakiery Bling wyglądają na paznokciach. Pierwszy raz zdecydowałam się też na przedłużenie paznokci żelem. Właściwie to był w ogóle mój pierwszy w życiu kontakt z żelem i byłam nieco przerażona zabierając się za przedłużanie na formie, ale jak na pierwszy raz chyba nie ma tragedii, co? Mi w każdym razie efekt się podoba, kształt i długość dobrałam taką samą jaką noszę w przypadku naturalnych paznokci i wydaje mi się, że nie wygląda to źle. Często mam ochotę pokazać wam jakieś zdobienia czy nowe lakiery, a ostatnio mam sporo zajęć przy których co chwilę łamałam paznokcie, a na krótkich jednak nie wszystko wygląda tak dobrze jak przy dłuższych. Poczekam spokojnie aż sobie odrosną i wtedy będę je tylko wzmacniać cienką warstwą żelu, bo Hardi z Semilaca jednak nie zawsze dawał radę. 

Marmurkowy manicure


Do samego marmurkowego zdobienia użyłam dwóch cienkich pędzelków i maleńkiej sondy. Do tego oczywiście lakiery Bling i mała kropelka czarnej hybrydy Black Diamond Semilac dla przyciemnienia szarości przy ostatnich detalach.

Teraz trochę żałuję, że manicure robiłam na ślepo i nie włączyłam sobie chociaż zdjęcia marmuru, żeby móc lepiej odwzorować wzór i mieć jakąś inspirację, ale mądry Polak po szkodzie. Mimo wszystko myślę, że nie wyszło najgorzej jak na pierwszy raz. Na lewej ręce dodałam trochę za mało ciemniejszych detali, ale będzie nauczka na przyszłość. 


Marmurkowy manicure

Zdobienie jest bardzo proste, choć w moim przypadku wymagało nieco cierpliwości. Widziałam, że duża część dziewczyn, u których podpatrywałam zdobienie, do pierwszych cieni używała gąbeczki, ale ja swoje gdzieś posiałam, więc zostało kombinowanie pędzlami. 

Na samym początku zaczęłam od samej szarości Bling. Dłuższym pędzelkiem od razu prowadząc linie w kształt jaki chciałam uzyskać na koniec. Już na paznokciu lekko rozmazywałam i mieszałam z mokrym białym lakierem wszystkie linie, żeby uzyskać jasny cień. Jeśli któryś fragment mi nie odpowiadał, bardzo łatwo można wszystko skorygować pędzlem "popychając" ciemniejsze tony tam gdzie bardziej pasują.

W drugim kroku dodałam do szarości naprawdę odrobinę czerni i zmieniłam pędzelek na bardziej precyzyjny. Prowadziłam kolor po wcześniej wyznaczonych cieniach i znów delikatnie rozmazałam na nich całość. 

Dopiero na końcu przerzuciłam się na cieniutką i najbardziej precyzyjną sondę. Do lakieru dodałam kolejną porcję czerni i najciemniejszym kolorem dodawałam najmniejsze detale zdobienia. Po tym zostawiłam na krótką chwilę całość, żeby wszystko się dobrze wypoziomowało, utwardziłam w lampie i pokryłam grubszą warstwą topu, która dodatkowo wygładziła cały efekt. 

Marmurkowy manicure

Marmurkowy manicure

Nie mam pojęcia czy cokolwiek zrozumieliście z tej mini "instrukcji". Żałuję, że nie zrobiłam wszystkich zdjęć zdobienia krok po kroku, ale zachciało mi się malowania około 23 i nie było takiej możliwości. Wszystko jednak da się nadrobić, więc jeśli byłybyście zainteresowane na przyszłość zdobieniami krok po kroku, dajcie znać ;)

Oczywiście dajcie też znać jak podoba wam się takie zdobienie, czy próbowałyście już marmurków na swoich paznokciach i czy któraś z was miała już do czynienia z lakierami z AliExpress ;)


BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z NOWYMI POSTAMI!

                        



INSTAGRAM @MISSLILITH

Copyright © 2017 Miss Lilith