15:23:00

Kneipp, Balsam pod prysznic i do ciała Trawa cytrynowa & Oliwka

O tym jak bardzo lubię markę Kneipp wspominałam już na blogu i niejednokrotnie na instagramie. Dziś chciałam was zapoznać z serią balsamów o bardzo lekkim i świeżym zapachu, który towarzyszył mi zwłaszcza podczas cieplejszych dni, a mowa o Balsamie pod Prysznic i Balsamie do ciała Trawa cytrynowa & Oliwka.

Markę Kneipp znam już od naprawdę bardzo wielu lat. Pamiętam jeszcze jak jako 11 czy 12 latka pierwszy raz dorwałam w Niemczech ich produkt do kąpieli i później przeżywałam kolorową wodę w wannie i boskie zapachy. Kilka lat później już na dobre przepadłam w uzależnieniu od kąpielowych dodatków i marka Kneipp towarzyszyła naprawdę często. Teraz też się powtórzę, ale bardzo żałuję, że tutaj nie mam już takiego dostępu do ich kosmetyków. Cieszę się, że w ogóle są, ale z całej masy produktów dostępnych za granicą u nas jest zaledwie mały procent. Mam jednak nadzieję, że Kneipp wciąż będzie wprowadzać nowości i na nasz rynek kosmetyczny.

Zestaw Trawa cytrynowa & Oliwka udało mi się wygrać w walentynkowym konkursie marki na ich blogu. Cierpliwie czekały na swoją kolej, gdyż ze względu na zapachy chciałam po nie sięgnąć już podczas cieplejszych pór roku. 

Nie widziałam stacjonarnie tych wersji zapachowych. W Hebe na pewno są dostępne inne wersje balsamów pod prysznic, ale jakoś na ten nie trafiłam. Za to można je spokojnie dostać w sklepie internetowym, razem z innymi wieloma produktami, których nie znajdziemy w sklepach. 

W sklepie internetowym balsam do ciała znajdziemy za 39,90 zł, a balsam pod prysznic za 18,90 zł.



Balsam do ciała Trawa cytrynowa & Oliwka

Od producenta:

Zatankuj nową energię i doświadcz wyjątkowej świeżości Balsamu pod ciała Trawa cytrynowa & Oliwka. Aromakologiczne działanie trawy cytrynowej aktywuje ciało i duszę. Świeży zapach wspiera koncentrację i motywację.

Balsam do ciała Trawa cytrynowa & Oliwka działa nawilżająco i chroni skórę przed wysuszeniem. Wysokowartościowy olejek z oliwek nadaje skórze aksamitną gładkość.



Skład: Aqua (Water), Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Glycerin, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Cetearyl Alcoholm Glyceryl Stearate Citrate, C10-18 Triglycerides, Litsea Cubeba Fruit Oil, Citrus Medica Limonum (Lemon) Peel Oil, Canarium Luzonicum Gum Bobvolatiles, Cymbopogon Schoenanthus Oil, Juniperus Virginiana Oil, Limonene*, Citral*, Linalool*, Geraniol*, Citronellol*, p-Anisic-Acid, Parfum (Fragrance), Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Glyceryl Caprylate, Xantan Gum, Arginine, Tocopherol,
*z naturalnych olejków eterycznych




Balsam do ciała dostaniemy w miękkiej, plastikowej tubce. Żywe kolory szaty graficznej od razu pozwalają spodziewać się świeżego i orzeźwiającego zapachu. Tubka sama w sobie jest dla mnie wygodniejszym rozwiązaniem od twardych opakowań balsamów. Ze względu na jej miękką formę bez problemu można wycisnąć resztki balsamu.

Konsystencja jest bardzo lekka i bardzo łatwo rozsmarowuje się na ciele. Już niewielka ilość produktu wystarczy do pokrycia całego ciała, przez co balsam jest naprawdę wydajny. Również bardzo szybko wchłania się w skórę, nie pozostawiając po sobie tłustej i lepkiej warstwy. W sam raz do szybkiego stosowania rano, gdy nie mamy czasu na to, żeby czekać aż produkt się wchłonie. W niedługim czasie po aplikacji bez problemu można się ubrać i nie martwić o to, że pozostawi na ubraniach plamy, a to dla mnie bardzo ważne. Rano nie zawsze chce mi się balsamować ciało, wspominałam też już w innych postach, że nie jest to moja ulubiona czynność pielęgnacyjna, więc takie szybkie rozwiązania są u mnie bardzo mile widziane. 

Za stosowaniem tego kosmetyku właśnie w godzinach porannych, przemawia również jego zapach. Bardzo świeża i pobudzająca nuta zapachowa trawy cytrynowej rzeczywiście dodaje energii i pomaga mi się rozbudzić. Zarówno latem, gdy po świeże zapachy sięgam chętniej, jak i teraz, gdy po przebudzeniu i zerknięciu na szarą pogodę za oknem, mam ochotę zakopać się z powrotem pod kołdrą i przespać pół dnia. 



W składzie balsamu znajdziemy między innymi olej ze słodkich migdałów, glicerynę, masło shea, oliwę z oliwek, olejek z werbeny egzotycznej, olejek eteryczny ze skórki cytryny, olejek z trawy cytrynowej, olejek cedrowy i olej słonecznikowy. 

A jak połączenie naturalnych składników sprawdza się na skórze? Przy mojej normalnej skórze bardzo dobrze. Nawilża, wygładza i pozostawia skórę miękką przez cały dzień. Z bardziej problematycznymi miejscami, takimi jak łokcie czy kolana radzi sobie nieco gorzej, ale wciąż na tyle dobrze, żebym mogła być z niego zadowolona. Jak wspominałam ze względu na konsystencję i zapach jest to dla mnie produkt idealny do stosowania rano, a jego działanie również to potwierdza. Wieczorami wolę nałożyć na skórę coś bardziej treściwego, mocno nawilżającego i regenerującego skórę. Nie mniej jednak po regularnym stosowaniu wyłącznie tego balsamu podczas testów, mogłam zauważyć, że nawet kiedy zdarzało mi się go nie użyć nawet kilka dni, skóra wciąż pozostawała w dobrym stanie, więc balsam jak najbardziej spełnił swoje zadanie i nie dawał wyłącznie krótkotrwałego efektu tuż po jego użyciu.

> Olejek do ciała Tajemnica Piękna Kneipp

Balsam pod prysznic Trawa cytrynowa & Oliwka

Od producenta:

Zatankuj nową energię i doświadcz wyjątkowej świeżości Balsamu pod prysznic Trawa cytrynowa & Oliwka. Aromakologiczne działanie trawy cytrynowej aktywuje ciało i duszę. Świeży zapach wspiera koncentrację i motywację.

Balsam pod prysznic Trawa cytrynowa & Oliwka działa nawilżająco i chroni skórę przed wysuszeniem. Wysokowartościowy olejek z oliwek nadaje skórze aksamitną gładkość.


Skład: Aqua (Water), Helianthus Annus (Sunflower) Seed Oil, Coco-Glucoside, Glycerin, Sodium Cocoyl Glutamate, Disodium Cocoyl Glucamate, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Cymbopogon Schoenatus Oil, Citrus Limon Peel Oil, Litsea Cubeba Fruit Oil, Canarium Luzonicum Gum Nonvolatiles, Junisperus Virginiana Oil, Canarium Luzonicum Gum Npnvolatiles, Junisperus Virginiana Oil, Limonene*, Citral*, Linslool*, Sodium Levulinate, Sodium Anistate, Parfum (Fragrance), Carrageenan, Citric Acid, Xantan Gum, Sodium Chloride, Sodium Cocate, Tocopherol.
* z naturalnych olejków eterycznych


Balsam pod prysznic dostaniemy w identycznej, miękkiej tubce, dobrze znanej też z innych wersji zapachowych tego kosmetyku. W tym przypadku jednak zaskoczyła mnie jego konsystencja. Mam też balsam o zapachu kwiatu migdała, który uwielbiam i ma on konsystencję typowo żelową. Ten kosmetyk ma konsystencję rzadkiego balsamu, emulsji do ciała i w pierwszej chwili wahałam się czy jest to produkt myjący, czy do stosowania jako balsam do zmycia jeszcze pod prysznicem. Wątpliwości rozwiały się, gdy tylko moja skleroza pozwoliła mi sobie przypomnieć, że kiedyś miałam też ten produkt w wersji z kwiatem jaśminu, miał on właśnie taką konsystencję i stosowałam go normalnie jako balsam myjący. 

Przez swoją konsystencję kosmetyk się nie pieni. A jeśli już to bardzo delikatnie. Jest to zdecydowanie bardziej myjąca emulsja niż żel, więc jeżeli nie lubicie, kiedy produkt się nie pieni i wolicie nakładać go najpierw na gąbkę, a nie prosto na ciało, to nie będzie balsam dla was.



Pomimo tego, że kosmetyk się nie pieni, bardzo dobrze i jednocześnie bardzo delikatnie myje skórę. Jeżeli szukacie produktu, który nie zawiera w sobie SLS ani SLES, macie skórę suchą albo skłonną do wysuszania przez tradycyjne żele, ten balsam na pewno będzie wart wypróbowania. Po kąpieli czy prysznicu skóra pozostaje miękka i chociaż balsam nie pozostawia po sobie żadnej wyczuwalnej warstwy, czuję, że użyłam czegoś co miało nie tylko oczyścić, ale i pozytywnie zadziałać na stan skóry.

Jednocześnie nie będzie to oczywiście żaden zamiennik dla tradycyjnego balsamu. Jakkolwiek by nie patrzeć, jest to produkt myjący i ma zbyt krótki kontakt ze skórą, żeby móc ją dobrze nawilżyć czy zregenerować. Natomiast nie wysusza i ciało po kąpieli jest miękkie, więc dla mnie całkowicie spełnia swoją rolę.

I tu znowu ze względu na zapach i właściwości, jest to dla mnie kosmetyk idealny na rano. Zapach trawy cytrynowej jest pobudzający i choć trochę pomaga mi się rozbudzić podczas porannego prysznica. 



> Kryształki do kąpieli Kneipp






Jak wspominałam, uwielbiam markę Kneipp i tym razem również nie zawiodłam się na działaniu ich kosmetyków. Lekkie konsystencje, orzeźwiający zapach i dobre działanie sprawiło, że używanie tego duetu było naprawdę przyjemne zarówno latem podczas upałów, jak i teraz, gdy dodatkowa dawka energii o poranku jest u mnie jak najbardziej wskazana. 


Dajcie mi znać czy znacie te lub inne wersje zapachowe tych produktów marki Kneipp. Czy w ogóle miałyście już styczność z tą firmą i jakie są wasze doświadczenia ze stosowania ich kosmetyków.
Jednocześnie zapraszam też do zapoznania się ze starszymi postami i innymi produktami Kneipp, do których linki mogłyście znaleźć wyżej, i oczywiście zachęcam obserwacji bloga jeżeli chcecie być na bieżąco z nowymi postami ;)

INSTAGRAM @MISSLILITH

Copyright © 2017 Miss Lilith