17:22:00

Rozgrzewające maseczki 7th Heaven

Jakiś czas temu pokazywałam wam trzy maseczki 7th Heaven, które urzekły mnie swoim działaniem i cudownymi zapachami. Dziś chciałam was zaprosić na kolejną wizytę w siódmym niebie, tym razem z dwiema maseczkami rozgrzewającymi.



O maseczkach 7th Heaven i o samej marce mogliście poczytać w tym poście, do którego również was serdecznie zapraszam. Trochę narzekałam w nim na dostępność maseczek, które wtedy były dostępne jedynie w Hebe i to w dość skromnych ilościach. Dzięki marce 7th Heaven dostałam możliwość przetestowania kolejnych pięciu maseczek. Zawartość cudownej paczki mogłyście zobaczyć na moim instagramie, gdzie oczywiście również was zapraszam. 
Niedługo później marka pojawiła się również w sieci sklepów Tesco i Carrefour, więc jeśli wcześniej nie miałyście możliwości znaleźć ich w Hebe, teraz o wiele łatwiej będzie je dostać i wypróbować. Sama teraz nie mogę przejść obojętnie i zawsze jak jestem w Tesco, muszę zerknąć i kupić jakąś nową. Ale o tym, że mam obsesję na punkcie maseczek pewnie wie już każdy kto obserwuje mnie na instagramie ;)

Pojedyncze saszetki dostaniecie za około 5-8 złotych, w zależności od sklepu.



Red Hot Earth Sauna Masque
Maska rozgrzewająca, efekt sauny
Przeznaczona do skóry normalnej i suchej. Aromatyczna maseczka rozgrzewająca z niepowtarzalną glinką termiczną, która ogrzewa skórę i otwiera pory, wyciągając z nich glęboko ukryte zanieczyszczenia. Maseczka wchłania nadmiar sebum, chroni przed wysuszeniem. Dzięki zawartości wyciągu z naturalnego kwiatu wiesiołka i kaktusy skóra pozostaje miękka, jędrna, promienista i nawilżona. 

Skład: Propylene Glycol, Zeolite (Minerał origin), Kaolin (Natural clay), Glycerin (Plant origin), Cetyl hydroxyethylcellulose (Plant origin), Parfum (Fragrance), Caprylic/capric triglyceride (Plant origin), Citrus grandis (Grapefruit) peel oil, Limoene, Jasminum officinale (Jasmine) flower extract, Panax ginseng robot extract, Isopropyl myristate, Oenothera biennis (Evening primrose) flower extract, Citrus auarantifolia (Lime) peel extract, Juglans nigra (Black walnut) shell extract, Cereus grandiflorus (Cactus) flower extract, CI 16035 (Red 40 Lake)


Tak jak lubię kosmetyki o ciekawych, nowych konsystencjach, tak samo lubię te, które dają ciekawe efekty na skórze. A takim niewątpliwie jest efekt rozgrzewający jaki daje nam właśnie ta maseczka. Już podczas pierwszego kontaktu maseczki ze skórą odczuwalne jest wyraźne rozgrzanie. Nie jest zbyt mocne, więc raczej nie ma się co obawiać silnego rozgrzania skóry. Dla mnie ten efekt jest naprawdę bardzo przyjemny i odprężający, żałuję tylko, że już po kilku minutach zanika. 

Po użyciu skóra rzeczywiscie jest bardziej promienna tak jak obiecuje producent. Co do oczyszczenia to nie jest szczególnie głębokie. Jest to maseczka bardziej na codzień, która delikatnie oczyści i potrzyma efekty mocniejszego oczyszczenia. Za to nie wysusza skóry, nie podrażnia jej, bardzo fajnie wygładza i pozostawia ją mięciutką.

Zapach maseczki jest dość delikatny. Kwiatowy, jakby lekko pudrowy i z niewielką nutą słodkiego grejpfruta. Na pewno nie będzie moim ulubionym spośród maseczek 7th Heaven, ale mimo to jest bardzo przyjemny.


Hot Chocolate Masque
Maska rozgrzewająca, czekoladowa
Przeznaczona dla każdego rodzaju skóry. Weź głęboki wdech i poczuj zapach rozgrzewającej maseczki czekoladowej z nutą pomarańczy i przenieś się do czekoladowego raju. Glinka śródziemnomorska głęboko wnika w pory i oczyszcza skórę z zanieczyszczeń. Ciemna czekolada i olejek pomarańczowy sprawiają, że skóra pozostaje miękka i delikatna. 

Skład: Propylene glycol, Zeolite (Mineral origin), Illite (Mediterranean clay), Kaolin (Natural clay), Glycerin (Plant origin), Aroma (Flavor) Cetyl hydroxyethylcellulose, Theobroma cacao (Cocoa) fruit powder, Theobroma cacao (Cocoa) seed butter, Citrus aurantium dulcis (Orange) oil, Sucrose (Sugar), Limonene, Parfum (Fragrance), Vanilla planifolia fruit extract, Lecitin (Natural emulsifer), CI 77499 (Iron oxides), CI 77492 (Iron oxides), CI 77491 (Iron oxides)



Jeśli istnieje czekoladowy raj, to z całą pewnością można się do niego przenieść z tą właśnie maseczką. Intensywny zapach ciemnej czekolady z wyraźną nutą pomarańczy jest po prostu obłędny. To jedna z tych maseczek, które po nałożeniu ma się ochotę zlizać z twarzy. Producent zaleca trzymanie jej przez około 15 minut, ale mi jeszcze nigdy się to nie udało. Zawsze trzymam ją dłużej, bo nie mogę się rozstać z tym zapachem i odwlekam zmywanie jak tylko mogę. 

Tak jak w przypadku poprzedniej maseczki, przyjemny efekt rozgrzewania jest wyczuwalny na twarzy przez kilka minut po jej nałożeniu. I tak samo nie polecam nakładania jej palcami, ponieważ również ma dość rzadką konsystencję. O wiele szybciej i sprawniej nakłada się ją po prostu zwykłym, płaskim pędzelkiem do maseczek. 

Maska bardzo lekko zastyga na twarzy, nie jest to skorupa jak w przypadku zwykłych glinek. Po jej zmyciu twarz jej delikatnie oczyszczona, gładka, nawilżona i mięciutka, a ja jeszcze przez chwilę wyczuwam lekki aromat czekolady.


Niewątpliwie rozgrzewające maseczki 7th Heaven są warte wypróbowania. Dobre działanie i przyjemny rozgrzewający efekt na skórze na pewno sprawdzi się zwłaszcza w chłodniejsze wieczory. Moim faworytem jest oczywiście Hot Chocolate Masque ze względu na swój przepiękny, czekoladowo - pomarańczowy zapach. Każdy miłośnik czekoladowych zapachów koniecznie powinien się na nią skusić i wypróbować jej działanie na własnej skórze. 

Saszetki zawierają 15g produktu i ta ilość spokojnie wystarczy na dwie aplikacje. Przy tym należy jednak uważać. Maseczki mają bardzo rzadką konsystencję i zdarzyło mi się, że po przewróceniu się saszetki cała reszta zawartości wylała się pomimo niewielkiego otworu. Jeśli chcemy zostawić sobie maseczkę na kolejną aplikacje trzeba uważać, żeby opakowanie cały czas było ustawione pionowo. 


A wy próbowałyście już rozgrzewających masek 7th Heaven? Jeśli tak to koniecznie dajcie mi znać jak wam spodobał się efekt rozgrzania na skórze ;) 

INSTAGRAM @MISSLILITH

Copyright © 2017 Miss Lilith