14:01:00

Ulubieńcy czerwca 2016

Mamy już lipiec, więc nadszedł czas na ulubieńców minionego miesiąca. W czerwcu poznałam sporo nowych kosmetyków i do wielu z nich będę wracać z przyjemnością. Jeśli jesteście ciekawi, które z nich spodobały mi się najbardziej, to zapraszam do czytania i zapoznania się z moimi ulubieńcami czerwca.


Ulubieńcy czerwca 2016




Ulubieńcy czerwca 2016

Bielenda, Olejek do kąpieli Golden Oils - Moje kąpiele trwają długo, dlatego zależy mi na tym, żeby kosmetyki, których używam nie wysuszały mi skóry. Ten olejek ma bardzo przyjemny zapach i uwielbiam to jak rozprowadza się po skórze, tworząc na niej delikatną piankę. Od produktu do mycia nie oczekuję większego nawilżenia, do tego służą inne kosmetyki, natomiast olejek Bielendy po kąpieli zostawia moją skórę bardzo miękką, co mi w zupełności wystarcza. 

Bielenda, Comfort + Skarpety eksfoliujące - Jakiś czas temu pokazywałam wam w tym poście skarpetki złuszczające marki L'Biotica, które w moim przypadku okazały się totalnym bublem. Z tego powodu szukałam czegoś nowego i tak trafiłam na produkt Bielendy. Ich skarpetki były strzałem w dziesiątke. Martwy naskórek odchodził całymi płatami, a po skończeniu złuszczania stopy zostały mięciutkie jak nigdy. W najbliższych dniach na pewno pojawi się o nich oddzielny wpis i więcej informacji. 


Ulubieńcy czerwca 2016


Vaseline, Spray moistruiser - Wspominałam już kilka razy, że nie przepadam za balsamowaniem ciała. Zwłaszcza rano i w lecie, kiedy podczas panujących upałów, mam wrażenie, że po chwili wszystko zaczyna się topić i spływać mi po skórze. Świetną opcją okazały się balsamy w sprayu. Wchłaniają się naprawdę błyskawicznie. Są bardzo lekkie, pięknie pachną i dobrze nawilżają. Jedynym minusem jest dość wysoka cena, ale komfort użytkowania wszystko wynagradza.

Ulubieńcy czerwca 2016

Bioamare, Mus do ciała - Marka Bioamare jest dla mnie największym odkryciem czerwca. Naturalne i w 100% organiczne kosmetyki podbiły moje serce już po pierwszym użyciu i powąchaniu. Mus do ciała ma cudowną, piankową konsystencję i obłędny zapach. Niesamowicie nawilża i odżywia skórę. Genialny kosmetyk, do którego będę wracać z wielką przyjemnością, zmieniając jedynie wersje zapachowe.

Bioamare, Naturalne masło shea - Masła shea używam głównie do dłoni, paznokci i skórek. To ma przepiękny, poziomkowy zapach i dodatkowo olej arganowy w składzie. Tak jak w przypadku musu do ciała, będę do niego wracać jak tylko się skończy. Już czaję się na zapach pomarańczy.

Ulubieńcy czerwca 2016


Nacomi, Mydło czarne 100% naturalne - Genialny kosmetyk do oczyszczania twarzy. Moja cera ostatnio znacznie się poprawiła i jestem pewna, że czarne mydło miało w tym swój duży udział. Przy zmywaniu go z twarzy, skóra jest tak czysta, że aż skrzypi. Obawiałam się, że przez to może wysuszać, ale po osuszeniu twarzy ręcznikiem, skóra nie dość, że jest bardzo dobrze oczyszczona, a pory zwężone, to jeszcze zostaje bardzo mięciutka i przyjemna w dotyku. 


Ulubieńcy czerwca 2016

Bielenda, Ochronny krem do twarzy 30 SPF - Wiadomo jak ważna jest codzienna ochrona przeciwsłoneczna, zwłaszcza w okresie letnim. Tym razem postawiłam na krem marki Bielenda i nie zawiodłam się. Szybko się wchłania, nie bieli i nie zostawia po sobie tłustej warstwy. Nie zapchał mi też cery, za to bardzo skutecznie zastępuje mi krem nawilżający na dzień. 

Ecocera, Puder bambusowy - W lecie mój makijaż ogranicza się do minimum. Na codzień jest to krem z filtrem, tusz do rzęs, lekki puder i ewentualnie odrobina korektora. Puder bambusowy lekko matowi skórę, co mi bardzo odpowiada. Nie lubię całkowitego i płaskiego matu, zwłaszcza w lecie, kiedy chcę, żeby moja cera wyglądała świeżo i promiennie. Ten puder matuje na kilka godzin, ale jednak zostawia lekki, naturalny blask, na którym mi zależy. 

Ulubieńcy czerwca 2016


I to już wszyscy ulubieńcy czerwca. Do każdego z tych produktów będę chętnie wracać, a w tym miesiącu większość z nich dostanie swoją osobną recenzję, bo z pewnością zasługują na więcej uwagi niż tylko krótka wzmianka w ulubieńcach. 

A wy znacie produkty, które dziś pokazałam? Jeśli któryś używałyście to koniecznie dajcie znać jak się sprawdził ;)


INSTAGRAM @MISSLILITH

Copyright © 2017 Miss Lilith