18:16:00

Skarpety eksfoliujące Bielenda

Lato mamy już w pełni, a to czas, gdy większą uwagę powinniśmy zwracać również na pielęgnacje naszych stóp. Jakiś czas temu tutaj pokazywałam wam skarpetki złuszczające marki L'Biotica, które niestety w moim przypadku okazały się być kompletnym bublem. Dlatego szukałam czegoś nowego i tak trafiłam na produkt Bielendy. Jeśli jesteście ciekawi jak sprawdziły się skarpetki złuszczające Bielenda, zapraszam do czytania.

 Skarpetki złuszczające Bielenda


Od producenta
Złuszczający zabieg do stóp to prosty sposób na gładkie i miękkie stopy bez uciążliwego ścierania, używania peelingów mechanicznych, środków ściernych czy frezarek w gabinetach kosmetycznych. W skuteczny sposób usuwa martwy, zgrubiały i zrogowaciały naskórek na stopach i piętach.

Opakowanie zawiera:– 2 sztuki skarpet foliowych – rozmiar uniwersalny– 2 saszetki z aktywnym płynem
Działanie

Zabieg opiera się na wyjątkowym połączeniu skutecznych i bezpiecznych składników aktywnych, które jako złuszczająco-pielęgnujący kompleks, pomagają usunąć problematyczny naskórek i odnowić go. Efektywne połączenie aż 3 rodzajów kwasów (glikolowego, mlekowego i salicylowego) oraz 5% stężenia mocznika zapewnia skuteczną dbałość o miejsca skłonne do rogowacenia i twardnienia. Zabieg aktywnie wspomaga naturalne procesy złuszczania się naskórka stóp, głęboko go odnawia i regeneruje, poprawia wygląd stóp i ich komfort. Dodatkowa zawartość składników pielęgnujących i łagodzących nawilża i pomaga skórze stopom wrócić do równowagi.

Efekt
Wystarczy jeden zabieg, aby widocznie zregenerować i odnowić stopy. Po 7-10 dniach od zabiegu stopy stają się idealnie gładkie, miękkie i zadbane*.*Efekt zależy od stanu skóry

 Skarpetki złuszczające Bielenda


Skarpety ekfoliujące Bielenda schowane są w niewielkim kartoniku. W środku znajdziemy dwie saszetki wypełnione aktywnym płynem i małą torebeczkę z foliowymi skarpetkami. To była dla mnie nowość, ponieważ zwykle stosowałam już gotowe skarpetki, które wystarczyło rozciąć i były gotowe do użycia. 

Te skarpetki bardzo przypominają mi rękawiczki, które dodawane są do farb do włosów. Są dość cienkie i delikatne, ale podczas noszenia w żaden sposób nie pękły, ani nie porwały się, chociaż kilka razy musiałam się w nich przejść. Po nałożeniu na nie grubych skarpetek, nie zsuwały się ze stóp, a płyn nie wylał się ze środka.

Skarpetki bez problemu dostaniemy w większości drogerii za około 10 złotych. 

 Skarpetki złuszczające Bielenda


A teraz czas na efekty. Po nieudanym zabiegu ze skarpetkami L'Biotica, miałam duże nadzieje w stosunku do Bielendy i nie zawiodłam się. 

Trzy dni po ich użyciu, martwy i zrogowaciały naskórek ze stóp zaczął odchodzić całymi płatami. Pierwsze złuszczały się pięty i boki stóp, gdzie naskórka do usunięcia jest najwięcej. Złuszczały się też palce i przestrzenie między nimi, a na końcu i najwolniej zeszła skóra ze środka stopy, gdzie naskórek jest najcieńszy. 

Nigdy nie miałam większych problemów ze stopami i jestem zdania, że zawsze są raczej w dobrym stanie, dlatego grubość płatów naskórka naprawdę mnie zaskoczyła. Żadną tarką, pumeksem czy peelingiem nie byłabym w stanie zetrzeć takiej warstwy. Myślałam, żeby wstawić zdjęcia, ale ani to specjalnie przyjemny widok, ani bardzo konieczny, bo pewnie większość z was widziała już w jaki sposób przebiega złuszczanie stóp po tego typu skarpetach. 

Cały proces złuszczania trwał nieco ponad tydzień. Ostatnie dni to były już resztki i bardzo delikatne złuszczanie ze środka stopy, więc spokojnie mogłam założyć bardziej odkryte buty. 


 Skarpetki złuszczające Bielenda

Skarpetki złuszczające marki Bielenda w pełni spełniły swoją funkcję i obietnice producenta. Po zakończeniu złuszczania stopy zostały bardzo gładkie, miękkie, a martwy i zrogowaciały naskórek został usunięty. Teraz pielęgnacja stała się o wiele szybsza i prostsza. Wystarczy dobry peeling lub szybkie użycie tarki, dobry krem do stóp i efekty zostaną podtrzymane na dłuższy czas. 

Ze względu na obecne temperatury trudniej wykonać taki zabieg, ponieważ nie każdy ma ochotę chodzić w zakrytych butach. Myślę jednak, że warto poświęcić ten tydzień i cieszyć się efektami przez długie tygodnie, zwłaszcza jeśli w planach mamy wyjazd na wakacje i nie chcemy się martwić wyglądem naszych stóp. Należy też oczywiście pamiętać o ochronie przeciwsłonecznej po zabiegu. 

A co wy myślicie o skarpetkach eksfoliujących Bielendy i tego typu zabiegach na stopy?

INSTAGRAM @MISSLILITH

Copyright © 2017 Miss Lilith