19:07:00

Ulubieńcy maja 2016


Kolejny miesiąc już za nami. Minęła już prawie połowa roku, a ja nie mam pojęcia kiedy to zleciało. W maju używałam też kilka kosmetyków, które zasługują na uwagę i wspomnienie. Jeśli jesteście ciekawi jakie kosmetyki i dlaczego znalazły się na liście w tym miesiącu, zapraszam do zapoznania się z moimi ulubieńcami maja.




 ULUBIEŃCY MAJA 2016




Kremy BB Skin79 - W maju mogliśmy się cieszyć prawdziwie letnią pogodą. Temperatury były już naprawdę wysokie, a to dla mnie czas na o wiele lżejszy i minimalistyczny makijaż. Dlatego właśnie w maju zaczęłam testować kremy BB marki Skin79. Są lekkie i świetnie stapiają się ze skórą, tym samym dając bardzo naturalny efekt na skórze. Na dodatek są niesamowicie wydajne. Przy takich upałach im mniej tym lepiej, a w tym przypadku bardzo niewielka ilość kremu wystarczy, żeby uzyskać efekt, który mnie zadowala. 




Semilac 084 Denim Blue i 036 Pearl Violet - Nie mogłam w tym miesiącu pominąć tych dwóch kolorów. Ich połączenie niesamowicie mi się spodobało i aż szkoda mi je ściągać. Rzadko wracam do takiego samego manicure, ale jestem pewna, że ten będzie gościł na moich paznokciach bardzo często w okresie letnim. Aparat trochę przekłamał kolory. Denim Blue to nieco ciemniejszy błękit, a Pearl Violet jest jasnym fioletem. Manicure zrobiony przy użyciu tych kolorów możecie zobaczyć tutaj lub tutaj.


Farmona, Herbal Care, Odżywka do włosów suchych i łamliwych - W mojej łazience zawsze można znaleźć kilka odżywek i masek do włosów. Chyba nie potrafiłabym trzymać się tylko jednej, ale w maju zdecydowanie najczęściej sięgałam właśnie po tą. Jest lekka, dobrze nawilża włosy, które po jej użyciu łatwo się rozczesują, są bardzo miękkie i błyszczące. Na dodatek ma naprawdę przyjemny zapach. 

Elfa Pharm, Intensiv Hair Therapy, Naturalny olejek łopianowy do włosów - Na temat tego olejku na pewno pojawi się osobny post, gdy już skończę opakowanie. Od zawsze mam problem z wypadaniem włosów, w tym okresie nasila się to najbardziej, a tej olejek już po krótkim czasie użytkowania znacznie ograniczył wypadanie. 




Yves Rocher, Hydra Vegetal, Serum nawilżające - Serum dostałam jako gratis do mojego zamówienia na stronie Yves Rocher. Wchłania się natychmiast i dobrze nawilża skórę. Świetnie sprawdza się zarówno nałożone samo, jak i pod inny krem, dodatkowo wzmacniając jego działanie. Raczej nie kupiłabym go za 72 złote, bo tyle kosztuje w regularnej cenie, ale jeśli będę miała jeszcze okazję wybrać go jako prezent do zamówienia, z pewnością do niego wrócę. 

Petal fresh, Odżywczy krem do twarzy Aloe & Lavender - Przyznam, ze nieco obawiałam się tego kremu ze względu na lawendę, za którą zdecydowanie nie przepadam. Jednak zachęcona świetną maseczką Petal fresh, skusiłam się i na ten krem, czego ani trochę nie żałuję. Lawenda jest wyczuwalna, ale zapach jest delikatny i dość szybko znika, więc w żaden sposób mi nie przeszkadza. Krem jest bardzo lekki i szybko się wchłania, zostawiając skórę nawilżoną i przyjemnie gładką. Idealnie sprawdza mi się przy tych temperaturach, kiedy nie chcę używać żadnych cięższych kremów. 



Maseczki 7th Heaven - jeśli lubicie maseczki, które nie dość, że świetnie działają na skórę twarzy ale i pozwalają się zrelaksować swoimi zapachami, koniecznie sięgnijcie po te 7th Heaven. Zapachy są obłędne, czekoladową i truskawkową momentami chciałoby się zjeść. I szkoda, że nie można tak jak na przykład czekoladową maseczkę marki Schaebens. Wracam do nich kolejny i z pewnością nie ostatni raz. 


To już wszystkie kosmetyki, które wyróżniły się u mnie w maju. Przypominam też o trwającym w tym miesiącu ROZDANIU, w którym możecie wygrać inne kosmetyki, które również są moimi ulubieńcami. 

Znacie produkty, które dziś pokazałam? A może chcielibyście spróbować któryś z tych kosmetyków?



BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z NOWYMI POSTAMI!

                        



INSTAGRAM @MISSLILITH

Copyright © 2017 Miss Lilith