18:07:00

AA Etnic Nature, Żel micelarny do demakijażu oczu i twarzy

Dziś przychodzę do was z produktem, który niestety się u mnie nie sprawdził, a przynajmniej nie do celu w jakim został stworzony. Mowa o żelu micelarnym do demakijażu oczu i twarzy z olejkiem avocado marki AA.

Żel micelarny zakupiłam po bardzo pozytywnych doświadczeniach z maseczkami marki AA, które ostatnio możemy znaleźć w Biedronkach. Akurat skończył mi się płyn do demakijażu, więc postanowiłam spróbować tego, skoro maseczki są naprawdę niezłe. Kupowałam ten produkt z chęcią zmywania resztek makijażu głównie z oczu, ponieważ z całą resztą świetnie radzi sobie żel do mycia twarzy Vichy Normaderm. 

Niestety już po pierwszym użyciu wiedziałam, że niestety się nie polubimy. Pomimo tego, że nie mam wrażliwej ani skłonnej do podrażnień cery i niewiele kosmetyków zrobiło mi krzywdę, tego produktu nie jestem w stanie używać. Dałam mu kilka szans, licząc na to, że coś się zmieni, ale niestety nic takiego się nie stało, a ja nie chcę narażać swojej cery na jeszcze gorsze reakcje. 

AA Etnic Nature, Żel micelarny do demakijażu oczu i twarzy

Od producenta:

Prawdziwe piękno płynie z natury!
Seria AA Etnic Nature wykorzystuje niezwykłe właściwości cenionych od pokoleń olejków naturalnych, by dostarczyć skórze tego, co najcenniejsze i zadbać o jej piękny, młody wygląd. Nowoczesne formuły na bazie szlachetnych olejków, bogatych w nienasycone kwasy tłuszczone, antyoksydanty, witaminy i mikroelementy doskonale pielęgnują skórę, przynoszą komfort i chronią przed przesuszeniem. Innowacyjna formuła żelu micelarnego skutecznie usuwa makijaż, zapewniając efekt idealnego oczyszczenia skóry. Nie zawiera kompozycji zapachowej.

Działanie:

Olejek z awokado, nazywany olejek 7 witamin (A, B, D, E, H, K, PP), wykazuje dużą zgodność z naturalnymi lipidami skóry, dzięki czemu doskonale pielęgnuje skórę, poprawia jej gładkość i elastyczność. 

Struktury micelarne dokładnie usuwają makijaż i wszelkie zanieczyszczenia z powierzchni skóry, przywracając uczucie świeżości. 

Olejek babassu, ze względu na swoje właściwości zmiękczające, doskonale nawilża skórę i chroni ją przed działaniem czynników zewnętrznych. 

Kompleks nawilżający chroni skórę przed utratą wody, przywracając jej komfort i miękkość.

AA Etnic Nature, Żel micelarny do demakijażu oczu i twarzy


Skład: Aqua, Glycerin, Pentylene Glycol, Polysorbate 20, Propylene Glycol, Babassu Oil Glycereth-8 Esters, Avocado Oil Glycereth-8 Esters, Panthenol, Sodium Cocoamphoacetate, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Allantoin, Sodium Hyaluronate, Xanthan Gum, Ethylhexylglycerin, Trietholamine, Phenoxyethanol.


AA Etnic Nature, Żel micelarny do demakijażu oczu i twarzy


Żel ma pojemność 400 ml i dostajemy go w estetycznej, plastikowej butelce, która od razu przykuła moje spojrzenie. Dostępny był również płyn micelarny, jednak konsystencja żelu zaciekawiła mnie na tyle, że to właśnie ten produkt wylądował w moim koszyku.  Oba produkty kosztowały około 12 złotych i szczerze miałam ochotę dokupić do testów również płyn, jednak żel skutecznie mnie do tego zniechęcił. 



AA Etnic Nature, Żel micelarny do demakijażu oczu i twarzy


Ale przejdźmy do działania. Jeśli chodzi o samo zmywanie makijażu nie mam żadnych większych zastrzeżeń. Dość szybko i sprawnie rozpuszcza makijaż oczu nawet z grubszą warstwą tuszu do rzęs. Wystarczy przyłożyć wacik na krótką chwilę i wszystko ładnie schodzi, nie rozmazując się. Konsystencja żelu, która też po części skusiła mnie do zakupu również okazała się być całkiem przyjemna w stosowaniu, chociaż przed użyciem musiałam złożyć wacik na pół, żeby równomiernie rozprowadzić po nim produkt. 

Dlaczego więc ten kosmetyk okazał się takim bublem? Już podczas pierwszego przyłożenia wacika, skóra pod oczami zaczęła dość mocno piec. Samych oczu na szczęście nie podrażnił, jednak delikatna skóra pod nimi paliła i była lekko zaczerwieniona. Probowałam dać mu po tym szansę jeszcze trzy czy cztery razy, ale za każdym razem miałam wrażenie, że jest tylko gorzej.
Do twarzy również się nie sprawdził z tego samego powodu. Tu pieczenie nie było już tak dotkliwe, ale w okolicy ust i nosa było wciąż wyczuwalne. Niestety żel musiał pójść w odstawkę.

Mimo tego co z moją skórą robił ten produkt, było mi szkoda wyrzucać prawie nieruszoną butelkę. Z racji tego, że dobrze radził sobie z makijażem, postanowiłam użyć go przy kolejnym myciu pędzli i w tym celu sprawdził się całkiem fajnie. Szybko i bez większego problemu rozpuścił resztki produktów z pędzli, więc wygląda na to, że właśnie takie będzie jego przeznaczenie. 


AA Etnic Nature, Żel micelarny do demakijażu oczu i twarzy


Niestety bardzo zawiodłam się na tym produkcie. To co robił ze skórą pod oczami jest niedopuszczalne, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że miał być to kosmetyk łagodnie oczyszczający i pielęgnujący. 

A wy miałyście styczność z tym żelem micelarnym od AA? Może tylko u mnie pojawiła się taka reakcja, a komuś ten produkt sprawdza się bardzo dobrze? Będę też zmuszona szukać kolejnego produktu do demakijażu, dlatego chętnie poznam też waszych ulubieńców, którymi mogłabym zainspirować się podczas zakupów ;) 

INSTAGRAM @MISSLILITH

Copyright © 2017 Miss Lilith