17:48:00

Ulubieńcy marca 2016

Marzec minął mi niezwykle szybko. Przez ten czas jednak udało mi się znaleść kilka produktów, których w tym miesiącu używałam najczęściej i z których jestem najbardziej zadowolona. Dlatego nie przeciągając wstępu, zapraszam do zapoznania się z moimi ulubieńcami marca.

 Ulubieńcy marca 2016



Shills, Purifying peel-of Mask

 Ulubieńcy marca 2016

Czarna maseczka peel-of marki Shills, o której pisałam tutaj, z całą pewnoscią zasługuje na pierwsze i bezkonkurencyjne miejsce w tym zestawieniu. Nadal jestem zachwycona jej działaniem, a jeżeli po dłuższym czasie nagle nie zrobi mi krzywdy, na pewno znajdzie swoje miejsce również w ulubieńcach roku. Świetnie oczyszcza, redukuje wągry i zwęża pory jak żadna inna maseczka, z którą do tej pory się spotkałam.

Le Petit Marseillais, Mleczko nawilżające Odżywianie


 Ulubieńcy marca 2016

Mleczko nawilżające z masłem shea, słodkim migdałem i olejkiem arganowym Le Petit Marseillais również znalazło się już w jednej z recenzji i znajdziecie ją tutaj. Mleczko ma cudowny zapach, który długo utrzymuje się na skórze, bardzo dobrze nawilża i jest niesamowicie wydajne. Delikatna i szybko wchłaniająca się konsystencja będzie idealna na cieplejsze dni. 
To mój pierwszy kosmetyk pielęgnacyjny tej marki i w pełni sprostał moim oczekiwaniom, tym samym zachęcając mnie do wypróbowania kolejnych.


Kneipp, Balsam pod prysznic Nowa Energia

 Ulubieńcy marca 2016


Balsam pod prysznic Kneipp o zapachu trawy cytrynowej i oliwki idealnie sprawdza się u mnie podczas porannych pryszniców. Bardzo świeży i orzeźwiający zapach, rano pobudza i zgodnie ze swoją nazwą dostarcza nowej energii na początek dnia. Delikatnie pielęgnuje i nie wysusza. Skóra po użyciu jest mięciutka i jeśli nie mam czasu, nie muszę przejmować się późniejszym balsamowaniem ciała. 



Kneipp, płyn Przytulna kąpiel i kryształki Totalny relaks


 Ulubieńcy marca 2016

Jak to u mnie, nie mogło również zabraknąć produktów umilających kąpiel. W marcu najczęściej w mojej wannie gościł płyn do kąpieli o ciepłym i rozgrzewającym zapachu imbiru i kardamonu , który dodatkowo zapewnia gęstą i długo utrzymującą się pianę, oraz kryształki o zapachu melisy. Cudownie barwią wodę na intensywnie niebieski kolor, a zapach pozwala odpocząć po długim i ciężkim dniu.




NYC, Smooch Proof Liquid Lip Stain

 Ulubieńcy marca 2016

Znalazło się również miejsce dla kosmetyków kolorowych. Tym razem są to pomadki w płynie marki NYC, którymi jestem zachwycona. Ciemniejszego koloru po tym jak już wgryzie się w usta, nie jestem w stanie niczym ruszyć. Po kilku godzinach nieco blednie, ale kolor nadal jest bardzo intensywny przez cały dzień.
Drugi ma delikatniejszy odcień. U mnie podbija nieco naturalny kolor moich ust, co na co dzień bardzo mi odpowiada. Jest nieco mniej trwały, ale wciąż barwi usta na kilka godzin.

Le Petit Marseillais, Kwiat Pomarańczy


 Ulubieńcy marca 2016

Żel pod prysznic o zapachu kwiatu pomarańczy jest jednym z moich ulubionych jeśli chodzi o markę Le Petit Marseillais. Zwłaszcza podczas cieplejszych dni świeży, cytrusowy zapach sprawdza się u mnie najlepiej, tak samo jak w przypadku balsamu Kneipp i po ten produkt w marcu sięgałam równie często. 




Alerra, Chusteczki oczyszczające

 Ulubieńcy marca 2016

Przyznam, że nie przepadam za chusteczkami tego typu. Większość powodowała u mnie wysyp nieprzyjacieli, albo wysuszała moją cerę. Na te skusiłam się przypadkiem w Rossmannie, gdzie można je dostać za około cztery złote. Sprawdzają się świetnie jeśli w ciągu dnia nie mam makijażu i chcę delikatnie odświeżyć twarz. Używam ich też do zmywania resztek maseczek ze skóry i z przyjemnością będę do nich wracać.

To już wszyscy moi ulubieńcy. W marcu sięgałam po nie najchętniej i prędzej czy później wrócę do każdego z nich, ponieważ mam pewność, że się na nich nie zawiodę. Część kosmetyków ma już swoją recenzję na blogu, a kilka kolejnych, których nie sposób przedstawić w kilku zdaniach, z pewnością dostanie ją w najbliższym czasie.

Chętnie poznam też produkty, które w ubiegłym miesiącu najlepiej sprawdziły się u was. A może znacie kosmetyki, które przedstawiłam wam wyżej i podzielicie się ze mną swoimi opiniami? 

INSTAGRAM @MISSLILITH

Copyright © 2017 Miss Lilith