19:41:00

Ulubieńcy lutego 2016

Właśnie pożegnaliśmy luty, więc dobrze będzie zacząć od ulubieńców tego miesiąca. Luty był u mnie zdecydowanie zakupowy, więc tych ulubieńców się trochę nazbierało. Każdy kosmetyk z zestawienia z pewnością prędzej czy później kolejny raz zagości na moich półkach.



Kneipp Tajemnica Piękna


Pierwszym ulubieńcem, który w tym miesiącu najbardziej skradł moje serce jest zdecydowanie olejek do ciała Kneipp Tajemnica Piękna

Kupiłam go na promocji w Hebe. Przy zakupach za minimum 50 zł, olejek kosztował jedyne 15 zł, więc grzech było nie kupić. Zwłaszcza, że kosmetyki marki Kneipp dobrze znam i uwielbiam wszystkie bez wyjątku. Ten olejek również mnie nie zawiódł. Nie będę się za wiele rozpisywać, recenzja tego olejku z pewnością w najbliższym czasie pojawi się na blogu, gdyż zasługuje on na osobny post i więcej uwagi.

EOS Lip Balm Vanilla Mint


Jajeczek EOS nikomu już chyba nie trzeba przedstawiać. Ten jest o zapachu mięty i wanilii, Wspaniale pachnie jak słodkie miętowe cukierki, pielęgnuje usta i cieszy oko swoim opakowaniem.

Lakiery hybrydowe Semilac


Zakup zestawu startowego Semilac byl najlepszą decyzją w tym roku. Duży wybór przepięknych kolorów, trwałość nawet do trzech tygodni i cudowny połysk. Czego chcieć więcej od lakieru? Już nie pamiętam co to znaczy odpryśnięty lakier do paznokci. I nie chce pamiętać. Dlatego wątpię, że jeszcze kiedyś wrócę do codziennego malowania paznokci tradycyjnym lakierem.

Sculpt 100% Argan Beauty Oil



Sculpt 100% argan Beauty Oil jest moim kolejnym hitem. Przypadkiem trafiłam na niego w TK Maxx. Z tego co się orientuję, nie jest dostępny w żadnych stacjonarnych drogeriach i bardzo tego żałuje. Olejek stosuję na noc do twarzy. Świetnie nawilża, nie zapycha mojej ostatnio nieco problematycznej skóry, a rano cera wygląda na świeżą i wypoczętą. 


Sole i kryształki do kąpieli


Sole do kąpieli. Ciężko było wybrać kilka z nich. Dla mnie ulubieńcami wszech czasów są wszystkie kosmetyki tego typu, które mają umilić nam kąpiel. Nie wyobrażam sobie nie dolać czy dosypać czegoś do wody. 
Sole do kąpieli Isana goszczą w mojej łazience od dawna. Jeśli ktoś jeszcze nie próbował tych dwóch zapachów, serdecznie polecam wypróbować. 

Tak samo jest w przypadku kryształków do kąpieli Kneipp. Nie przepadam za lawendą i trochę obawiałam się duszącego zapachu, jednak byłam pozytywnie zaskoczona. Zapach jest intensywny, jednak dość świeży, więc w żaden sposób mi nie przeszkadzał. I tak zużyłam w tym miesiącu trzy, lub cztery saszetki. 

Kallos Czekoladowa maska i Bananowy szampon


Czekoladowa maska i bananowy szampon do włosów Kallos. Zapach tych produktów jest nieziemski. Z niecierpliwością czekam na moment mycia włosów, żeby tylko znów poczuć ten zapach dojrzałego banana i kakao. Bardzo lubię produkty do włosów Kallos i te również spełniają swoje zadania. Włosy są po nich miękkie, nawilżone, łatwo się rozczesują. Zapach utrzymuje się przez jakiś czas, ale z pewnością nie na tyle, żeby w ciągu dnia mógł gryźć się z perfumami.

Thomas Sabo Charm Club Kiss



Perfumy Thomas Sabo Charm Club Kiss. Kupiłam je już dawno temu, ale jakoś leżały na półce, używane jedynie od czasu do czasu. Jednak w zeszłym miesiącu to właśnie one u mnie królowały. Zapach nie będzie odpowiadał każdemu. Są dość ciężkie, trochę słodkie, z pewnością nie sprawdzą się w upalne, letnie dni. Jednak przy takiej szarej, deszczowej pogodzie bardzo przyjemnie mi się ich używa.

Nutami głowy są truskawka, czerwone jabłko, czarna porzeczka, malina i szampan. Nutami serca są jaśmin, frezja, fiołek i Śliwka. A nutami bazy są piżmo, drzewo sandałowe, benzoes, wanilia i meksykańska czekolada.


Primark Scented Candles


Na koniec wspomnę jeszcze o świeczkach z Primarka. Zapachy zupełnie przypadkowe, moim zdaniem wszystkie te świeczki zasługują na uwagę. Są niesamowicie tanie, a mimo to według mnie w żaden sposób nie odbiegają od droższych świeczek, dając równie piękne zapachy. 


To już wszyscy ulubieńcy lutego. Zabrakło kosmetyków kolorowych, ale żadne nowości nie zachwyciły mnie na tyle, żeby umieścić je w tym zestawieniu, poza tym testuje je zbyt krótko, żeby mieć wyrobioną opinię na ich temat. Za to bardzo chętnie poznam wasze opinie na temat tych kosmetyków. Może używaliście? Chcecie spróbować? Jacy są wasi ulubieńcy lutego?

INSTAGRAM @MISSLILITH

Copyright © 2017 Miss Lilith