15:53:00

Olejek do ciała Kneipp Tajemnica Piękna

Olejek do ciała Tajemnica Piękna marki Kneipp znalazł się w moich ostatnich ulubieńcach nie bez powodu. Jak wspominałam w tamtym poście, ten kosmetyk zasługuje na to, żeby powiedzieć o nim więcej. I właśnie z tego powodu dzisiaj zapraszam was na recenzje tego produktu.

Kosmetyki marki Kneipp odkryłam już wiele lat temu, gdy mieszkałam jeszcze w Niemczech. Ich cudowne produkty do kąpieli i pielęgnacji od razu sprawiły, ze Kneipp automatycznie wpadł na listę moich ulubionych marek i zaopatrywałam się w nie przy każdej możliwej okazji. Po powrocie do Polski zapasy się skończyły, a w sklepach kosmetyki tej firmy nie rzucały mi się w oczy. Na polski rynek zostały wprowadzone w 2014 roku, co wtedy niezmiernie mnie ucieszyło. Teraz mogę mieć jedynie nadzieję, że kolejne genialne kosmetyki tej firmy będą dodawane do naszych sklepów, a ja będę mogła cieszyć się nimi na co dzień.


Od producenta:

Ten olejek do ciała to kompozycja czterech wartościowych naturalnych olejków, które intensywnie pielęgnują skórę chroniąc jej nawilżenie. Regeneruje i wzmacnia barierę ochronną skóry – dla aksamitnie miękkiej, gładkiej skóry.

Olejek arganowy sprawia, że skóra staje się miękka i gładka. 

Olejek marula wzmacnia barierę ochronną skóry i pielęgnuje ją. 

Olejek z rącznika (olej rycynowy) działa natłuszczająco wyrównując tym samym utratę nawilżenia skóry. 

Oliwa z oliwek chroni skórę i sprawia, że staje się aksamitnie gładka.




Olejek do ciała Tajemnica Piękna nabyłam przypadkiem. Nie planowałam zakupu niczego do pielęgnacji ciała, w szufladzie wciąż czekało jeszcze kilka produktów do przetestowania, ale kiedy zobaczyłam go przy kasie w Hebe na promocji za 15 zł, po prostu nie mogłam się oprzeć i od razu został dodany do reszty zakupów. Po powrocie do domu balsam, który akurat używałam, poszedł w odstawkę. Już po odkręceniu szklanej buteleczki wiedziałam, ze się z tym olejkiem pokochamy. Zapach kosmetyków jest dla mnie bardzo ważny, zwłaszcza tych do pielęgnacji ciała. 


Olejek od razu urzekł mnie swoim zapachem. Ciepły, delikatny i otulający, długo utrzymuje się na skórze, a ja mimo 1,5 miesiąca stosowania wciąż się nim zachwycam i po jego użyciu nie mogę przestać się wąchać. Jeszcze nie zdarzyło mi się, żeby zapach produktu marki Kneipp mnie zawiódł i tym razem jestem nim równie zachwycona.





Skład: Helianthus Annuus Hybrid Oil, Olus (Vegeta ble) Oil, Isopropyl Myristate, Capry lic/Capric Triglyceride, Tocopheryl Acetale, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Sclerocarya Birrea (Marula) Seed Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Ricinus Communis (Castor) Seed Oil, Pogostemon Ca blin Oil, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil, Citrus Limon Peel Oil, Linalol, Limonene, Coumarin, Alpha-Isomethyl Ionone, Parfum (Fragrance), Tocopherol.



Ale nie tylko zapach jest ważny, prawda? Na efekty również nie musiałam długo czekać. Już po kilku użyciach tego kosmetyku skóra była wyraźnie gładsza i przyjemniejsza w dotyku. Stosowany regularnie po kąpieli z pewnością przyczynił się do wyglądu i stanu mojej skóry, która w zimie podczas sezonu grzewczego potrzebuje o wiele więcej nawilżenia i pielęgnacji niż zazwyczaj.
Olejek Kneipp świetnie poradził sobie również z nieco bardziej przesuszona skórą na łokciach, a wiele kosmetyków niestety z tymi miejscami nie zawsze sobie dobrze radzi. Poza tym pozostałości olejku wmasowuje w dłonie i skorki wokół paznokci. Świetnie zastąpił mi krem do rąk na noc i oliwkę do skórek. 

Muszę jednak przyznać, z czasami stosuje go częściej niż raz dziennie. Jedna buteleczka olejku stoi w łazience i jest używana po kąpieli na jeszcze lekko wilgotne ciało, a drugą mam przy łóżku i stosuje ją przed pójściem spać albo w ciągu dnia, żeby znów otulić się tym zapachem. Zdarzyło mi się również dodać go do szybkiej kąpieli, kiedy wiedziałam, że przed wyjściem już nie będę mogla poświęcić chwili na wmasowanie olejku w skórę. Przy tym sposobie również byłam bardzo zadowolona z efektu. 



Poza tym olejek bardzo szybko się wchłania. Zostawia skórę przyjemnie gładką, ale nie ma mowy o tłustej i lepiącej się warstwie, która za nic nie chce się wchłonąć, a czasami i to mi się zdarzało. Przez to nie mam problemu, żeby użyć go rano, zanim się ubiorę. Nie zdarzyło mi się, żeby olejek wybrudził mi ubranie lub pościel, kiedy stosuje go wieczorem już w łóżku. 

Oczywiście nie byłabym tez sobą, gdybym nie sprawdziła również tego, jak olejek Tajemnica Piękna sprawdzi się do pielęgnacji włosów. I w tej kwestii mnie nie zawiódł, wiec teraz przynajmniej raz w tygodniu nakładam go włosy i zostawiam na kilka godzin, albo nawet na całą noc, bo w żaden sposób nie obciąża moich włosów. Po jego użyciu są bardzo mięciutkie, wygładzone, sypkie i dużo lepiej mi się układają. 


Podsumowując, jestem z tego kosmetyku naprawdę zadowolona i z cala pewnością co jakiś czas będę do niego wracać. W ostatnim czasie do pielęgnacji ciała lepiej używa mi się właśnie olejków, a póki z tych marki Kneipp korzystało mi się najprzyjemniej. Pięknie pachną, są bardzo wydajne i naprawdę dobrze pielęgnują moją skórę. Teraz już tylko mogę czekać, aż na sklepowych polkach zobaczę kolejne produkty firmy, której już chyba zawsze będę wiernym fanem. 

Chętnie dowiem się również, co wy myślicie na temat kosmetyków tej firmy. Znacie już produkty Kneipp i ich olejek Tajemnica Piękna?

INSTAGRAM @MISSLILITH

Copyright © 2017 Miss Lilith